Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach

  • Ciekawe artykuły

  • Szukasz informacji o sektach?

  • Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?

  • Nie wiesz jak bronić swojej wiary?

  • Potrzebujesz pomocy?

  • Chcesz nam pomóc?

  • Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka

  • Szukasz odpowiedniej literatury?

  • Wstecz

    "Służba Głoszenia"- Czy jest to zwyczaj Biblijny ?



    Bardzo często słyszymy zarzuty świadków, ze my katolicy nie głosimy po domach i, ze w zasadzie tylko oni są głosicielami Dobrej Nowiny, bo tylko oni chodzą "od domu do domu". A tak, według nich oczywiście, czynił Jezus i Apostołowie.


        Świadkowie powołują się przy tym na Dz 20:20, gdzie czytamy: "Nauczałem was publicznie i po domach".
        Pan nie chodził "od domu do domu", jak sugerują Świadkowie. Dowodem na to są Jego własne słowa wypowiedziane na przesłuchaniu przed Arcykapłanem: "Ja przemawiał em jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni (...). Potajemnie zaś nie u-czyłem niczego" (J 18:20).

        Jezus nauczał w różny sposób i w różnych okolicznościach nie stosując jednak metody Świadków: z łodzi (Łk 5:3), w miejscu pustynnym (Mk 6:32n), w drodze (Mt 20:17), w domach swych przyjaciół, gdzie się zatrzymał (Łk 10:39), w świątyni (J 8:2), w domach, gdzie został zaproszony (Łk 7:36) i w synagodze (Mk 6""2; 1:39).

        Chrystus rozsyłając Apostołów po wsiach, nie mówił im nic o chodzeniu czy nauczaniu "od domu do domu", lecz o zatrzymaniu się w jakimś domu na czas zatrzymania się w tej miejscowości (Łk 9:1-5; 10:1-12; Mt 10:5-15;, Mk 6:7-11). Rozesłał On mężczyzn i to tylko odpowiednio dobranych Dwunastu i Siedemdziesięciu). Zakazał im nawet przechodzenia "z domu do domu" (Łk 10:7) Apostołowie wzięli przykład ze swego Mistrza i nauczali podobnie jak On: w świątyni (Dz 3:1, lin.), w synagogach (Dz 13:5), podczas przesłuchań (Dz 4:9), na dworze (Dz 2:6), nad rzeką (Dz 16:13), w drodze (Dz 8:29), w kościołach lokalnych ( 1 Kor 16:19 - wtedy domy mieszkalne) i listownie.

        Dz 20:20 nie mówią o chodzeniu "od domu do domu", lecz o nauczaniu w domach, w których zbierał się kościół lokalny, "Pozdrówcie także Kościół, który zbiera się w ich domu" (Rz 16:5; por. 1 Kor 16:19; Kol 4:15; Firn 2; Dz 2:46; 12:12). Z powyższego widać, że ani Jezus ani Apostołowie nie zalecali i nie praktykowali nachodzenia ludzi. Chrystus zaś, gdy Go nie chciano przyjąć (Łk 9:53) nawet nie kazał tam zachodzić (Mt 10:5). Jakże inaczej postępują Świadkowie. Św. Paweł natomiast głosił tam "gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane" (Rz 15:20).

        Świadkowie twierdzą, że Dz 5:42 NP ("Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować Dobrą Nowinę o Chrystusie"), upewniją ich o nakazie chodzenia od domu do domu.
    Do tego, o czym już wspomniałem wyżej, warto dodać, że cytowany werset wcale nie mówi o głoszeniu "od domu do domu". Spójrzmy na podobne zdanie: "Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, łamiąc chleb po domach przyjmowali posiłek z radością..." Dz 2:46, "W górnej części domu, gdzie byliśmy zebrani" Dz 20:8, ks.Rom. W wersetach tych przedstawione są miejsca (domy) chrześcijan, w których umacniano się, głoszono Chrystusa nowo pozyskanym i łamano się chlebem. Zwiastowano też jak wynika z Dz 5:42 w świątyni.

        Głoszenie "po domach" to nauczanie w domach chrześcijan, których mieszkania były kościołami (w znaczeniu budynku).
    Oto przykłady: "Pozdrawiają was (...), razem ze zbierającym się w ich domu Kościołem"(1 Kor 16:19);
    "Pozdrówcie braci (...),i Kościół gromadzący się w jego domu" (Kol 4:15);
    ".../ do Kościoła gromadzącego się w tym domu" (Flm 2 por.Dz.13:2:2).

        Zauważmy, że w przeszłości Izraelici, świadkowie Boga nigdy nie chodzili głosić Jahwe od domu do domu. Nigdzie też Biblia nie stawia bezpośredniego nakazu chodzenia "po domach" .

    Sfałszowane wersety

        Warto zauważyć, że określenie "po domach" (Dz 20:20) zostało zmienione przez Świadków na "od domu do domu" ("Chrześcijańskie Pisma Greckie..."). Trzeba by zapytać, dlaczego nie zmienili tego określenia w wersecie mówiącym o "łamaniu chleba po domach" Dz 2:46 (to samo określenie greckie) i dlaczego Warto zauważyć, że określenie "po domach" (Dz 20:20) zostało zmienione przez Świadków na "od domu do domu" ("Chrześcijańskie Pisma Greckie...").
    Trzeba by zapytać, dlaczego nie zmienili tego określenia w wersecie mówiącym o "łamaniu chleba po domach" Dz 2:46 (to samo określenie greckie) i dlaczego nie łamią chleba "od domu do domu"?
    Określenie, które może oznaczać "od domu do domu" pada w Łk 10:7 ale tam zakazano przechodzenia "z domu do domu". Warto porównać tekst grecki Łk 10:7 z Dz 5:42, 20:20. Każdy zauważy, że tylko w pierwszym przypadku występuje dwa razy słowo "dom", więc tłumaczenie Świadków Dz 5:42 i 20:20 ("od domu do domu") jest fałszywe.
        Dziwne też, że na poparcie swojej praktyki (nachodzenie mieszkań) nie przywołują Świadkowie pism starochrześcijańskich, jak zrobili to tendencyjnie w przypadku nauki o Trójcy Św. Widocznie nie potwierdzają one w pierwszych wiekach metod Strażnicy. Nigdy przecież nikt nie roznosił czasopisma "Przebudźcie się!", aż do początku XX w.

    Wbrew logice

        Apostołowie i ich uczniowie nie mogli, nawet gdyby chcieli, chodzić "od domu do domu" metodą Świadków. Wszystkim znane są prześladowania chrześcijan za czasów Nerona i późniejszych cesarzy. Gdyby wędrowali jak Świadkowie szybko by wszystkich wyłapano i skazano. Tymczasem chrześcijanie musieli w tych latach niemal ukrywać się. Pliniusz, zarządca Bitynii, pisał w 112 r. do cesarza Trajana:
    "...że mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie zbierać się i śpiewać pieśni ku czci Chrystusa jako Boga (...) Po tych obrzędach zazwyczaj rozchodzili się i znowu zbierali się, aby spożyć wspólny i niewinny posiłek, zaprzestali tego natychmiast po wydaniu przeze mnie edyktu, w którym zgodnie z twoim zaleceniem zabroniłem wszelkich tajnych zrzeszeń odpowiedział radzącemu się u niego Pliniuszowi następująco:
    "Wyszukiwać ich nie należy. O ile jednak wpłynęłyby donosy i zostały udowodnione, należy ich karać."

    Lubią się wałęsać, swoich nóg nie oszczędzają

        Uważają, że sama ich nazwa, gorliwość w nauczaniu "od domu do domu", głoszenie o dobrobycie i pokoju uwiarygodniają ich organizację. Warto wiedzieć, że te wszystkie czynniki me muszą świadczyć o ich prawdziwym posłannictwie. Prorok Jeremiasz choć nie odnosił swej zapowiedzi do Świadków to jednak pisał o współczesnym sobie ludzie:
    "Przecież Ty, Panie, jesteś pośród nas, a Twoim imieniem jesteśmy nazwani, nie opuszczaj nas! Tak mówi Pan o tym ludzie: Tak lubią się wałęsać, swoich nóg nie oszczędzają, ale Pan nie ma w nich upodobania, wypomina teraz ich winę i nawiedza ich grzechy. Potem rzekł Pan do mnie: Nie módl się o powodzenie dla tego ludu. (...) I rzekłem: Ach! Wszechmocny Panie, oto prorocy mówią im: Nie ujrzycie miecza, a głód was nie dotknie, lecz dam wam trwały pokój na tym miejscu. A Pan rzekł do mnie: Fałszywie prorokują prorocy w moim imieniu, nie posłałem ich ani nie dałem im poleceń, ani nie mówiłem do nich, Kłamliwe widzenia, marne wieszczby i wymysły swojego serca wam prorokują" (Jr 14:9-14 NP, por. Jr 23:21 Mt 23:15).
        Nie wiadomo też czemu, Świadkowie mówiąc, że są przyszłą klasą ziemską głoszą "po domach". Przecież Chrystus dał polecenie głoszenia tylko tym, którzy jak Apostołowie pragnęli być z Jezusem w niebie (Mt 28:19).

    Ile głoszą ?

        Czy Świadkowie tak dużo głoszą jak się nam i im czasem wydaje? Otóż nie. Wewnętrzny miesięcznik Świadków, "Nasza Służba Królestwa" (I 1996 s.2-tabelka) podaje, że na jednego zwykłego głosiciela w Polsce przypadało tylko 8,4 godz. głoszenia w ciągu miesiąca. Daje to średnio 16,8 min. podczas każdego dnia. Czy jest to wielkie oddanie? Nadmieniam, że zwykli głosiciele stanowią ok.95% Świadków. Reszta to pionierzy, którym wyznacza się wiele godzin głoszenia (pionier pomocniczy- 60 godz. miesięcznie; pionier stały- 90 godz.; pionier specjalny- 140 godz.; "Świadkowie Jehowy głosiciele..." s.299-300).

    Jak długo jeszcze ?

        Wielu pyta jak długo jeszcze Świadkowie będą nachodzić nasze mieszkania nie będąc proszonymi. Jak długo jeszcze, często natrętnie, będą oferować swoją literaturę?
        Jeśli wierzyć Strażnicy już za kilka lat nie będziemy widzieć Świadków pod naszymi drzwiami. Oby choć ta zapowiedź Strażnicy spełniła się: "Apostoł Paweł odegrał dominującą rolę w chrześcijańskiej działalności misjonarskiej. Położył też podwaliny pod dzieło, które miało być zakończone teraz, w XX wieku" (Strażnica Nr 4, 1989 s.12).
        Ciekawe czy znów Strażnica oszuka swych głosicieli, bo z momentem zakończenia głoszenia oczekują oni Armagedonu i nastania raju na ziemi.




    Włodzimierz Bednarski




    P.S.
        Powyższy tekst pochodzi z opracowania W. Bednarskiego "Pismo św. a nauka świadkków Jehowy", które można nabywać pod adresem Punktu Pradnictwa Religijnego w Gdańsku. Adres podajemy w krótkich wiadomościach.



    Ani Jezus, ani Apostołowie, ani pierwsi chrześcijanie, nie chodzili "od domu do domu" - tak jak to czynią świdkowie i nie zapisywali ile godzin wychodzili, ile rozdali pism itp. tak więc praktyka świadków jest niebiblijna.


    Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 64-65/1997 r.; str.211-236




    © Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

    Stowarzyszenie EFFATHA
    e-mail: info@effatha.org.pl

    Ostatnio aktualizowane: 17.03.2009
    Strona istnieje od: 15.10.2001