Ciekawe artykuły
Szukasz informacji o sektach?
Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?
Nie wiesz jak bronić swojej wiary?
Potrzebujesz pomocy?
Chcesz nam pomóc?
Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka
Szukasz odpowiedniej literatury?
|
|
Kościół Zjednoczenia
Założycielem Kościoła Zjednoczenia jest Sun Myung Moon, który urodził się w 1920 roku w Dżeongdżu w północnej Korei w rodzinie prezbiteriańskiej (odłam kalwinizmu). W 16 roku życia rzekomo objawił mu się Jezus, który powołał go do spełnienia wielkiego dzieła polegającego na przygotowaniu ludzkości na jego powtórne przyjście.
Jezus przyjdzie na ziemię w roku 2000 i stanie na jednej górze w Korei, by objawić się światu. Następne objawienia różnych postaci S i NT upewniły go jeszcze bardziej, że on jest specjalnym wybrańcem Bożym na wzór św. Jana Chrzciciela wysłanym na ziemię do scalenia podzielonego chrześcijaństwa.
Mając 26 lat zaczął wygłaszać kazania w różnych miejscowościach przez co naraził się komunistycznym władzom, które skazały go na karę więzienia. Jako więzień obozu koncentracyjnego znosił prześladowania z wielką cierpliwością, pokorą i uczynną miłością okazywaną współwięźniom. W ten sposób zdobył ich serca i przychylność dla swoich dziwnych wierzeń. Po wyjściu z więzienia w krótkim czasie znów trafił do niego, aż w końcu został wydalony z kraju.
Moon świadomy niezwykłego proroka ostatecznych czasów wszędzie, gdzie się znajdował głosił kazania i jednocześnie zakładał sieć przedsiębiorstw przemysłowych na wiele miliardów dolarów. Powstały jego ośrodki biznesu w Japonii, Stanach Zjednoczonych, Anglii i innych państwach, w tym również w samej Korei.
W 1954 r. Moon założył swój Kościół pod nazwą: "Towarzystwo Ducha Świętego dla Zjednoczenia Światowego Chrześcijaństwa", który szybko się rozrastał. Obecna jego nazwa to "Unification Church" - Kościół Zjednoczenia.
W 1962r. Moon ożenił się po raz drugi, ponieważ jego pierwsze małżeństwo rozpadło się. Od 1972r, na stałe zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie rozpoczął bardzo szeroką, bo na skalę światową działalność religijną. W 1975r. wysłał do 95 krajów swoich misjonarzy, do każdego po trzech. Dziś jego wyznawcy mieszkają na całym świecie, a ich liczba sięga do ponad 5 milionów osób. Najwięcej jest ich w Korei, w Japonii, w Anglii, Chinach, USA, w Niemczech, a także w Polsce.
Wszyscy bardzo poświęcają się swemu Kościołowi, z entuzjazmem nawracają, są wprost natrętni w łowieniu nowych uczniów, wciskają się do różnych wspólnot religijnych, by podstępem objąć nad nimi dowództwo. Dla swego Kościoła zdobywają nie tylko oddanych mu ludzi, lecz również pieniądze zapracowane nieraz bardzo ciężką, ale zawsze gorliwą pracą. Żyją oszczędnie, swoimi dobrami chętnie dzielą się z potrzebującymi. Kościół Zjednoczenia ma bardzo duże dochody ze swoich kapitałów i od wyznawców.
Wszyscy członkowie stosują się ściśle do swoich praw i zasad. Są niezwykle posłuszni purytańskiemu kodeksowi moralnemu. Kojarzenie małżeństw należy do Moona, który osobiście udziela pozwolenia na jego zawarcie. W związku z tym bywa tak, że młodzi przed ślubem nigdy się nie widzieli, a po ślubie nie mogą się zbliżyć do siebie przez 40 dni dla zachowania czystości. W małżeństwie maja zachować daleko posuniętą wstrzemięźliwość i nie mogą korzystać z praw małżeńskich, kiedy by tego pragnęli.
Moona nie obowiązuje ta dyscyplina, bo w przeciwnym razie nie miałby ośmioro dzieci z drugiego małżeństwa.
Nauka Moona została spisana w świętym piśmie pt. "Boskie Zasady" o objętości 536 stron.
Wierzenia moonów to mieszanina spirytyzmu, okultyzmu, chrześcijaństwa, taoizmu, polityki, inżynierii elektrycznej, socjologii i specyficznej metafizyki Moona. Uważają się za chrześcijan, ale nimi nie są. Moona uważają za Mesjasza, a i on sam uważa się za bóstwo domagając się dla siebie kultu religijnego. Moon twierdzi, że skoro Bóg w nim mieszka, to on jest wcieleniem bóstwa i na sposób cielesny ukazuje się ludziom jako Bóg. Określa się "panem stworzenia" i "absolutnym zwycięzcą nieba i ziemi", ponieważ pokonał moce piekielne.
Moonowie czytają Biblię, ale ona dla nich nie stanowi podstawowego źródła wiary. Według nich Biblia zawiera ogrom tajemnic, których poza Moonem nikt nie potrafi rozszyfrować. Moon zaś twierdzi, że wkrótce nie będzie im ona potrzebna, a obecnie służy im tylko do celów strategicznych.
Na temat Moona i jego wyznawców można wiele znaleźć w zagranicznej prasie, w której są również oskarżenia za ich wykroczenia względem nowo nawróconych.
Oskarżenia wpływają nie tylko do sądów, lecz również do samego rządu za stosowanie metody tzw. "prania mózgów", która doprowadza do licznych dewiacji psychicznych i samobójstw. Przy wycofywaniu się z wyznania czynią zaś wielkie trudności, niekiedy wręcz nie do pokonania.
Wiele Kościołów chrześcijańskich utworzyło koalicję przeciwko dystrybucji literatury moonów i bezwzględnie odrzucają ich naukę, jako fałszywą, niezgodną nawet ze zdrowym rozumem.
Moonowie nie uznają Boga chrześcijan. Zamiast Jezusa jest Sun Myung Moon, a Duch Święty, jako że według nich jest rodzaju żeńskiego, stanowi odpowiednik Matki w stosunku do Boga Ojca i oboje rodzą dzieci dobroci, którymi są moonowie.
Bóstwo Jezusa odrzucają i choć ich zdaniem w Jezusa też się Bóg wcielił, ale On nigdy nie był Bogiem. Jezus jako drugi Adam miał wejść w związek małżeński z doskonałą drugą Ewą i dać początek doskonałej ludzkości, ale nie zdążył, bo został ukrzyżowany. Śmierć Jego jest wielką przegraną, Kiedy w 2000 roku powróci na ziemię, wówczas dokończy swój plan odrodzenia rodzaju ludzkiego.
Powtórne przyjście Mesjasza nie będzie w chwale i majestacie, bo to się sprzeciwia inteligencji współczesnego człowieka. On się już urodził cieleśnie, jak za pierwszym razem.
Moonowie są przekonani, że tym Mesjaszem jest Moon i to on wraz ze swoją małżonką rozpoczął odnawianie ludzkości przez rodzenie cielesne i duchowe dzieci, które są wolne od grzechu pierworodnego. Moon jako Mesjasz drugi Adam rozpoczął już drugi Adwent, gdy się żenił po raz drugi.
Działalność Kościoła Zjednoczenia.
Przywódcy tego Kościoła finansują różne dobroczynne instytucje, ośrodki kulturalne, sportowe, a jego członkowie prowadzą opiekę nad dziećmi, internatami, starcami tylko w jednym celu, który im przyświeca tj. powiększenie rodziny doskonałej.
Swoim uśmiechem i okazywaną życzliwością pozyskują wielu. Przy spotkaniach z ludźmi, których zatrzymują na ulicach, w sklepach, na dworcach, w domach, w podróży podają się za chrześcijan z historycznych Kościołów, mających u swojego proboszcza, biskupa, czy pastora wielkie uznanie i poparcie.
Moonowie żyją w grupach i wszystko mają wspólne. Pozyskanego młodego człowieka strzegą dniem i nocą nie pozostawiając go samego ze swoimi myślami. Musi w ich obozie ciężko pracować wykonując wszystkie czynności gospodarcze pod okiem lidera, aż do momentu stania się jednym z nich.
Od nowicjusza żądają:
- wyrzeczenia się własnej rodziny, jako grzesznej,
- przyjęcie ich doktryny i uznania autorytetu Moona,
- złożenie przysięgi pracy na rzecz Kościoła Zjednoczenia,
- oddanie całej własności Kościołowi łącznie z zapracowanymi pieniędzmi, niby na dobry cel.
Zerwanie z ich Kościołem jest bardzo trudne i bez pomocy z zewnątrz niemożliwe. Moonowie są bogaci i każdą sprawę przepłacą byle tylko wygrać swoją sprawę. Indywidualne działania też niewiele skutkują. Na Zachodzie poszkodowane rodziny tworzą związki, którym udaje się czasem odbić uwiedzionego.
Należy szczególnie dzieci i młodzież uświadamiać, aby nie korzystały z proponowanej gościnności nieznanych ludzi, ani też nie pragnęły pomocy w znalezieniu pracy, odpowiednich studiów. Potem może się okazać, że pracą jest sprzątanie w ich obozie, a studia, to wkuwanie dziwacznej nauki Moona.
s. Zofia Klimowska AVD
|
|