Ciekawe artykuły
Szukasz informacji o sektach?
Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?
Nie wiesz jak bronić swojej wiary?
Potrzebujesz pomocy?
Chcesz nam pomóc?
Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka
Szukasz odpowiedniej literatury?
|
|
RUCH MILLEROWSKI
W 1831 r. William Miller został nieoczekiwanie poproszony o wygłoszenie w pobliskim zborze kazania w zastępstwie miejscowego pastora. On sam zrozumiał to jako wezwanie Boga do ogłoszenia orędzia o powtórnym przyjściu Pana. Choć niepewnie, wygłosił jednak przemówienie, w którym zapoznał słuchaczy ze swoją teorią dotyczącą paruzji Chrystusa. Skutek był nadspodziewanie pomyślny uwierzyło trzynaście rodzin. Poproszono go, więc, aby przemawiał także w innych miejscach, na co wyraził zgodę. Od tego momentu rozpoczęła się jego publiczna działalność.
Głoszenie powtórnego przyjścia Chrystusa na sąd wywołało w USA zainteresowanie i ożywienie religijne. W Filadelfii Miller przemawiał do dziesiątków tysięcy słuchaczy, w Waszyngtonie słuchali go nawet członkowie Kongresu USA. W wielu miejscowościach otworzyły się dla niego drzwi niemalże wszystkich wyznań protestanckich. Wkrótce przyłączyli się do jego kampanii, poruszeni przepowiedzianym proroctwem, ludzie z różnych wspólnot religijnych.
Sztab jego współpracowników składał się m.in. z: Jozue Himesa - pastora Kościoła Kongregacjonalnego w Bostonie, Sylwestra Blissa - późniejszego autora wspomnień o Millerze, Nathana Whitinga - pastora baptystów, Ellen G. Harmon (White) - późniejszej "prorokini" adwentystów. Wydawano kilka periodyków, np.: "Znaki Czasów", "Okrzyk Północy", "Zwiastun Przyjścia", "Powtórne Przyjście Chrystusa" itp.
Ruch millerowski przybierał na sile i rozprzestrzeniał się terytorialnie. W kazaniach i czasopismach posługiwano się wykresami i tablicami. Urządzano zjazdy i zebrania namiotowe. Sam Miller w 1834 r. przekazał swą farmę synowi i poświęcił się całkowicie misji ostrzegania, że "blisko jest, u drzwi". Wielu chrześcijan z Kościołów i sekt amerykańskich uwierzyło Millerowi.
Również wydarzenia polityczne i astronomiczne zdawały się, według ich zdania, potwierdzać rachuby Millera. Przepowiedział on, bowiem upadek znaczenia Turcji na rok 1840, co rzeczywiście nastąpiło w apostaci traktatu, londyńskiego z 15 VII 1840 r., w którym Wielka Brytania, Rosja, Austria i Prusy zobowiązały się do utrzymania status quo w Turcji w celu zachowania tam swych wpływów. Tego rodzaju sposób myślenia i odczytywania Pisma Świętego w duchu swoiście interpretowanych wydarzeń politycznych jest cechą charakterystyczną amerykańskiego sekciarstwa.
Typowym przykładem sekciarstwa amerykańskiego w tym aspekcie był Miller. Wrzenie rewolucyjne w Europie w latach czterdziestych również było dla zwolenników Millera potwierdzeniem nauk Biblii o znakach zbliżającej się, paruzji (Ap 11,18). W podobnym duchu interpretowano trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755 r., zaćmienie słońca i księżyca w 1780 r. i spadanie meteorytów w 1833 r. Zwłaszcza to ostatnie wydarzenie wydawało się pokrywać z interpretacją (Ap 6,12-13). Po tych wszystkich wydarzeniach należało już tylko oczekiwać przyjścia Pana.
W sumie Miller podczas swej publicznej działalności odwiedził ok. tysiąca miejscowości i wygłosił ok. 4500 kazań. Równie aktywni starali się być jego współpracownicy. Ta ożywiona propaganda spotkała się w końcu z przeciwdziałaniem bardziej trzeźwo myślących kaznodziei Kościołów i sekt amerykańskich. Potęgująca się opozycja z ich strony doprowadziła do wewnętrznej konsolidacji ruchu i nie zamierzonego początkowo jego wyodrębnienia się organizacyjnego. Zwolennicy Millera, wykluczeni z macierzystych wspólnot religijnych, utworzyli odrębny ruch religijny.
Początkowo milleryści oczekiwali paruzji Chrystusa na wiosnę 1843 r. Gdy jednak to nie nastąpiło, kierownicy ruchu zwrócili baczniejszą uwagę na teksty Biblii, mówiące o "zwlekaniu" Pana ze swoim przyjściem. Wyznaczano kolejne daty: 21.IIL1844, a potem 18.IV.1844. Gdy i to zawiodło w szeregi millerystów zaczęło wkradać się zniechęcenie i rozgoryczenie. Sam Miller 22.V.1844 r. przyznał się do popełnienia błędu. Jednak grupa jego zwolenników nie mogąc pogodzić się z klęską, chwyciła się jeszcze jednej nadziei.
Przywódca tej grupy współpracowników Millera, Samuel Snow posługując się analogią do czasu oczyszczenia starotestamentalnej świątyni (rytuału dokonywanego w Dniu Pojednania) przypadającego na dziesiąty dzień siódmego miesiąca kalendarza hebrajskiego (Kpł 23:27), wyznaczył inną datę 22.X.1844. Na prawidłowość tego obliczenia miał też wskazywać fakt, że dekret Artakserkesa z roku 457 p.n.e. został wydany na jesieni, wobec tego pełne 2300 dni-lat musiało się skończyć także na jesieni. Argumentacja ta spowodowała krótkie, ale niezwykle intensywne powtórne rozbudzenie ruchu millerowskiego.
Okres ten, zwany "ruchem siódmego miesiąca" trwał jednak tylko trzy miesiące, od sierpnia do października 1844 r.
Nastrój wyczekiwania doszedł do punktu kulminacyjnego 22.X.1844 r. Milleryści z największym napięciem odliczali kolejne godziny. Po upalnym południu nadszedł pełen niepokoju wieczór. W końcu wybiła północ. Jezus nie przyszedł. Następne godziny byty okresem straszliwej rozpaczy.
Milleryzm załamał się. Część członków ruchu powróciła do swych dawnych Kościołów i sekt, część zaś zupełnie zwątpiła w wierze. Pozostała grupa rozpadła się na trzy oddzielne ugrupowania.
Pismo Święte mówi:, "Gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, znaczy to, że tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok" (Pwt Pr 18:22).
Grzegorz Kulik
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 6/1996 r.; str.187-188
|
|