Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach

  • Ciekawe artykuły

  • Szukasz informacji o sektach?

  • Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?

  • Nie wiesz jak bronić swojej wiary?

  • Potrzebujesz pomocy?

  • Chcesz nam pomóc?

  • Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka

  • Szukasz odpowiedniej literatury?

  • Wstecz

    Mafia Scientologów

        Kościół Scientologii, to bezwzględny, terrorystyczny, a zarazem dochodowy związek wyznaniowy, który powstał w USA. Twórca tego ruchu, L. Ron Hubbard, jest postacią, której biografia jest pełna zagadek. Twierdził, iż walczył w czasie II wojny światowej i ranny uratował się dzięki zbawczej mocy scientologii. Po wojnie pisywał powieści science fiction. Rzekomy tytuł doktora nadał mu za zaliczeniem pocztowym nieznany nikomu "Uniwersytet Sekwoi". W jednym z procesów, w który uwikłany był Hubbard sąd stanu Kalifornia nazwał go notorycznym kłamcą.

        Hubbard jest autorem "biblii" scientologii pt. Dienetyka, czyli nowoczesna wiedza o zdrowiu psychicznym. Ogłasza w nim, że poznał tajemnice szczęścia. Aby je osiągnąć należy tylko pozbyć się "engramów" -złych czynników, wynikających z dziecięcych urazów. W tym celu trzeba poddać się hubbardowskiej psychoterapii. Mistrz dokonał też odkryć w dziedzinie wiedzy o osobowości. Jej istota składa się według niego ze "skupiska talentów" czyli duchów wygnanych niegdyś z galaktyki przez złe moce. Poznanie talentów wymaga kosztownego rozpoznania, a potem kształtowania w kolejnych seansach psychoterapeutycznych.

        Hubbardyści, będąc stowarzyszeniem użyteczności publicznej, korzystali w USA ze zwolnień podatkowych. W 1967 r. pozbawiono ich tego przywileju. Wówczas organizacja zdecydowała się zmienić status na związek religijny. Scientolodzy zaczęli nosić koloratki, a swoje ośrodki nazwali kaplicami.

        Tymczasem zdobyto dowody na przywłaszczenie przez Hubbarda ok. 200 min dolarów, a wydział podatkowy oskarżył go o oszustwo. Hubbard ukrywał się przez 5 lat i zmarł w 1989 roku.

        Jego śmierć nie zatrzymała rozwoju sekty. Nie zaszkodziło jej też aresztowanie grupy czołowych scien-tologów oskarżonych o kradzież dokumentów, instalowanie podsłuchów w instytucjach zajmujących się działalnością sekty.

        Kościół Scientologii posiada obecnie ok. 700 ośrodków w 65 krajach i liczy według własnych statystyk 8 min członków. Bliższa prawdy jest jednak liczba ok. 100 tys. Dla sekty pracuje jednak znacznie więcej osób zrzeszonych w organizacjach podporządkowanych scientologom.

        Następcą Hubbarda został David Miscavige, który zamierza zapewnić scientologii przodujące miejsce w życiu społecznym USA. Aby to osiągnąć, sekta wzmogła infiltrację wpływowych środowisk i usprawniła metody rekrutacji. Typowym przykładem jest działalność konsultingowa firmy "System zarządzania Sterlin-ga". Oficjalnie zajmuje się ona doradztwem dla służby zdrowia. W rzeczywistości typuje przyszłe ofiary sekty, wysyłając regularnie ofertę do ponad 300 tys. osób ze środowiska medycznego.
    Reklamowane są w nich seminaria i kursy, które mają pomóc w podniesieniu dochodów. Wybranych uczestników kursów namawia się na scientologiczne seanse terapeutyczne. Terapia taka może kosztować do 100 tys. dolarów.

        Sekta dobiera także swoich klientów spośród pacjentów z ośrodków "Narconon" dla narkomanów i alkoholików, kontrolowanych przez sciento-logów. Penetrują oni także szkoły. Fundacja "Droga do szczęścia" rozprowadza wśród dzieci miliony broszur Hubbarda. Stowarzyszenie "Scholastyka stosowana" stara się o wprowadzenie idei Hubbarda do szkół.

        Głównym celem sekty są pieniądze. "Róbcie pieniądze - nawoływał Hubbard - i wykorzystujcie do tego innych ludzi nie przebierając w środkach". Podstawą dochodów są usługi terapeutyczne. Kosztują one niemało. Wybranego pacjenta przekonuje się najpierw, że potrzebuje on pomocy. Pierwszy test jest darmowy. Dalsze seanse są już płatne: od 250 do 25 tys. dolarów. "Ostateczna odpowiedź na wszystko" kosztuje 11 tys. dolarów.

        Według zdania psychiatrów, seanse scientologiczne wprowadzają stan euforii u pacjentów, którzy uzależniają się od niej całkowicie. Podpisując kontrakt, pracują od tej pory tylko dla sekty.

        Innym źródłem dochodów są działania na terenie wielkiego biznesu. Spekulacja, niszczenie innych firm przy pomocy oszczerstw, zastraszanie jest normalnym działaniem sekty. Firmy związane ze scientolo-gami, działając w ten sposób, zapewniają sobie sukcesy finansowe, a sekta zyskuje od nich procenty.
    Wiadomo także nieoficjalnie, że Kościół Scien-tologii posiada swoich ludzi w Banku Światowym i w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, co umożliwia mu powiększanie dochodów i rozszerzanie wpływów.

        Sekta czerpie też dochody z klinik odnowy biologicznej, pozostających w gestii stowarzyszenia "Zdrowa medycyna". Stosowana tam terapia uznana została przez lekarzy za zwykłą szarlatanerię. Sekta stara się przyciągać osoby popularne, idoli kultury masowej, aby tym sposobem podreperować swój obraz i uczynić się bardziej atrakcyjną.

        Przeciwników starają się scientolodzy tępić bezlitośnie przy pomocy szantażu, pomówień, a nawet terroru fizycznego. Zatrudnieni najlepsi adwokaci bronią skutecznie interesów sekty.

        Kościół Scientologii ukazuje typową strukturę i sposób działania współczesnych sekt. Za pozłacaną fasadą "świętych ksiąg" i wielkich słów kryje się bezpardonowa walka o wpływy i pieniądze. Środkiem do tego celu jest "mięso armatnie", czyli zwerbowani i obałamuceni wyznawcy, których jedynym, prawdziwym zadaniem jest dać się do końca wykorzystać i spełniać bezwarunkowo rozkazy sekty.

        W Polsce Kościół Scientologii nie posiada jeszcze rozbudowanych struktur. Ale jego wpływy już zaznaczają się poprzez pewne fundacje, głoszące wysoce humanitarne hasła. Prawdopodobnie jedną z takich przybudówek sekty jest "Amway", wykazujący w pewnym stopniu "sekciarską" strukturę, a także degradujący i deprawujący osobowość. Od "bożka mamony", proponowanego przez "Amway", niedaleko już do całkowitego zatracenia się w sieciach sekty i mirażach pseudoszczęścia.




    Andrzej Datko



    Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 56 [10]/1996 r.; str.302-303.


    © Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2008

    Stowarzyszenie EFFATHA
    e-mail: info@effatha.org.pl

    Ostatnio aktualizowane: 24.06.2007
    Strona istnieje od: 15.10.2001