Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach

  • Ciekawe artykuły

  • Szukasz informacji o sektach?

  • Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?

  • Nie wiesz jak bronić swojej wiary?

  • Potrzebujesz pomocy?

  • Chcesz nam pomóc?

  • Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka

  • Szukasz odpowiedniej literatury?

  • Wstecz

    Drodzy Przyjaciele

        Zdarza się, że do Waszych domów przychodzą nieznani Wam ludzie, którzy nazywają siebie świadkami Jehowy, i niezależnie od tego, czy ich o to prosicie - czy nie, zaczynają wykład Pisma św. Wkrótce okazuje się, że podważają miarę. " którą chrześcijanie wyznają od tysięcy lat. Mówią przy tym, że tylko ich ,wiara posiada moc ocalenia człowieka od zbliżającej się jakiejś przerażającej katastrofy, jakiegoś "korka", któremu wyznaczają dość precyzyjnie datę; niekiedy wyznaczają termin końca świata, chociaż Chrystus zapewniał, że o korku świata wie tylko Jego Ojciec (Mt 24:36; Mk 13:32).

        Świadkowie Jehowy nie pochodzą od Abla, jak o tym zapewniają, ale wywodzą się od tzw. badaczy Pisma św.,. których założycielem był niewykształcony, prosty kupiec amerykański. Charles Taze Russel (1852-1916). Poczuł on się powołanym do głoszenia nauki o bogu Jehowie i o bliskim korku świata, tzw. ,rojnie Armagedonu. Następcą Russella został Judge Franklin Rutherford (1869-1942). Kiedy zapowiadany "koniec" nie następował w określonej dacie, badacze tworzyli coraz to nowe sekty, wyznaczając nowe daty i modyfikując nieco doktrynę. Rutherford ,w 1931 r.-. jednemu z ugrupowań nadał nazwę "Świadkowie Jehowy". Czy naprawdę dopiero od kilkudziesięciu lat świat poznaje prawdę o Bogu i zbawieniu?

        Świadkowie Jehowy twierdzą, że kilko ich wiara wynika z Biblii. Nie posiadają odpowiednich koniecznych studiów biblijnych, a mimo to twierdzą, że dopiero oni poprawnie :.rozumieli Pismo św.,. które przecież - wiecie o tym dobrze - stanowi trudną lekturę. Jeżeli czytaliście czy śpiewaliście pierwszy' hymn polski pt. "Bogurodzica", pochodzący z XIII wieku, to - chodź jest on napisany w języku polskim - niewiele z niego zrozumieliście. Aby właściwie odczytać stare polskie teksty, nie wystarcza - jak się okazuje znać współczesny język polski, ale trzeba poznać także inne języki słowiańskie , szczególnie staro-cerkiewno-słowiariski. Dopiero przy pomocy tamtego języka można zrozumieć trzynastowieczny tekst "Bogurodzicy". Wymaga to studiów długich i żmudnych. Jeszcze bardziej komplikuje się sprawa zrozumieniu Biblii, która powstawała 1900-3000 lat temu, w kulturze ludów semickich, tak bardzo różniącej się od kultury europejskiej, w której wyrośliśmy.

        Aby więc zrozumieć Biblię, nie wystarczy umieć czytać przekład polski, należy poznać języki w jakich została ona napisana, a także szereg języków pokrewnych. Trzeba poznać kulturę i epokę powstawania ksiąg świętych. Na przykład Chrystus powiedział do Apostołów: "Nikogo w drodze nie pozdrawiajcie" ' (Łk 10:4). Wydaje się, że Chrystus zakazał pozdrawiania przyjaciół i znajomych, zalecając niegrzeczność. Tymczasem inaczej wygląda pozdrowienia obecnie w naszej kulturze, inaczej wyglądało w tamtych czasach u Semitów: ,w ich bowiem rozumieniu "pozdrowić" znaczyło złożyć dłuższą wizytę. Gdyby Apostołowie zaczęli w ten sposób pozdrawiać napotykanych ludzi, chociażby tylko znajomych, nie mieliby czasu na głoszenie Ewangelii. To tylko jeden prosty przykład, jak do właściwego nauczania Pisma św. potrzebne jest głębokie przygotowanie.

    Świadkowie Jehowy uważają Pismo św. za podręcznik nauk przyrodniczych czy historycznych, dlatego większość tekstów rozumieją dosłownie, chociaż niekiedy prowadzi to do nonsensów. Tam, gdzie dosłowne rozumienie tekstów nie pasuje do ich nauki, porzucają je na rzecz sensu przenośnego. Czynią to w sposób dowolny, "wbrew ,wszelkim regułom poprawnego tłumaczenia.

        Czego przede wszystkim uczą świadkowie Jehowy? Najczęściej, zaraz po wejściu do mieszkania, mówią, że Boga należy' czcić pod imieniem "Jehowa ". ;gdyż w ten sposób kazał się sam nazywać (Wyj 15:3). Tak też polecił czcić Boga sam Chrystus w Modlitwie Pańskiej: "Święć się imię Twoje" (Mt 6:9). Czy rzeczywiście mamy nazywać Boga Jehową i czcić Go pod tym imieniem' Słowo Jehowa jest błędną wymową hebrajskiego tetragramu JHVH, w którym Żydzi zapisywali imię Boże; .poprawna wymowa brzmi Jahwe tzn. "ten, która jest" (Wyj 3:13-14). Określa ono Boga jako tego, który zamsze istnieje. Nie jest to jednak jedyne imię Boga, np. ,w Księdze Izajasza 63:16 nazwany jest "naszym Odkupicielem", a w Księdze Jeremiasza 3:19 - "Ojcem". Ani Chrystus, ani Apostołowie nigdzie nie nazywali Boga Jehową. dlaczego więc musimy Go tak nazywać?

    Świadkowie Jehowy mówią, że nauka o Trójcy Świętej jest pogańska, ponieważ Chrystus nie jest równym Bogu Ojcu, lecz człowiekiem, synem Bożym. Najczęściej powołają się na słowa Chrystusa "Ojciec ,większy jest niż Ja" (J 14:28) oraz "nikt nie wie (o czasie końca świata, ani Syn... kilko Ojciec" (Mk 13:32). Chrystus rzeczywiście mówi w tych tekstach, że jest mniejszy od Ojca i nie zna czasu końca świata. Podkreślił tym jednak swoją niższość od Boga w swojej ludzkiej naturze. Na innych miejscach Pismo św. wyraźnie mówi o bóstwie Chrystusa; te jednak teksty pomijają świadkowie Jehowy.

      Przypomnijmy sobie te słowa:

    • "...chcemy Cię kamienować... za to, że Ty będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga"
    • wypowiedź Żydów (J 10:33)
    • "Pan mój i Bóg mój" - wyznanie apostoła Tomasza (J 20:28)
    • Bóg nabył Kościół własną-krwią - myśl zawarta w Dz 20:28
    • Uczniowie Jezusa modlą się do Niego - Dz 7:59; 1 Tym 1:12nn
    • Wierzą w Niego - Dz 16:30nn; I J 3:23
    • Chrystus zmienia Prawo dane przez Boga na Synaju, więc musi być równy Ojcu - Mt 5:21nn
    • Odpuszcza grzechy, co może czynić tylko Bóg - Łk 7:36-50
    • Jest Pasterzem szabatu jak Bóg - Łk 6:1-I1
    • Wszyscy ludzie mają być świadkami Jezusa, a nie Jehowy - Flp 2:9-I5; J 5:25; Dz 4:70; I Kor- 1:2

        Świadkowie Jehowy twierdzą, że Duch Święty nie jest osobą, ale czynną mocą "Jehowy".

      Tymczasem Pismo św. uczy inaczej:

    • Duch Święty naucza, przypomina, pociesza - J 74:14-26
    • Składa świadectwo - J 15:26
    • Przekonuje, mówi - J 16:8-14
    • Przepowiada - Dz 1:16
    • Usiłują Go okłamać - Dz 5:3
    • Nie należy Go zasmucać - Ef 4:30

        Wymienione czynności są czynnościami osoby, a nie jakiejś nieosobowej mocy Bożej. Ponadto Pismo św. wyraźnie uczy, że Duch Święty jest Bogiem. Skłamać Duchowi Świętemu - to tyle samo co skłamać Bogu (Dz 5:3-4), być świątynią Ducha Świętego, znaczy być świątynią Boga (I Kor 6:19; 3:16-77). z powyższych tekstów wynika, że choć Pismo św. nie ożywa nazwy Trójca, to jednak Syna i Ducha Świętego nazywa Bogiem, a nadto niektóre teksty wyraźnie sugerują tę tajemnicę, np. Mt 28,19.

        Świadkowie Jehowy nie wierzą ,w istnienie duszy nieśmiertelnej, tymczasem Pan Jezus zapewnił, że można zabić ciało, a duszy zabić nie można (Mt 10:28).

        Świadkowie Jehowy' nie uznają kary piekła, tymczasem Pismo św., wielokrotnie stwierdza jego istnienie, zwłaszcza w opisach sądu ostatecznego: Mt 18:3-9; 25:41-46; Mk 9:42-43; Łk 16:19-31; Ap 14:9-11; 20:10.

        Widząc na ścianach naszych mieszkań święte obrazy, zarzucają nam, że jesteśmy bałwochwalcami, ponieważ czcimy pomalowany papier, drzewo czy rzeźbiony kamieni. Powołują się przy tym "a Księgę Wyjścia 20,3, gdzie jest rzeczywiście zakaz rzeźbienia i malowania obrazów. Nie rozumieją jednak, że naród izraelski, któremu Bóg nadał ten zakaz, otoczony poganami, skłonny był za ich wzorem czcić rzeźby i malowidła jako bóstwa. Tam jednak, gdzie nie groziło bałwochwalstwo, rzeźbili różne figuro, na przykład cherubinów (Wyj 37:7). Chrześcijanie nie czczą obrazów dla nich samych, ale ze względu na Boga czy święte osoby z Bogiem ściśle związane, które te obrazy przypominają. Przecież nie jest rzeczą złą mieć w wielkim szacunku fotografię np. swojej drogiej matki czy ojca. Nadto Pismo św. pozwala wierzyć. ze dzięki tym obrazom możemy niekiedy dostąpić specjalnej łaski Bożej. Bóg może przez nie działać, podobnie jak działał przez cień Piotra (Dz 5:15), czy przez e chusty Pawła (Dz 19:11-12).

        Świadkowie Jehowy zwalczają kult krzyża, gdyż - według nich - Chrystus umarł na palu, a poza tym nie czci się szubienicy, karabinu, noża czy innego narzędzia śmierci. Nie bez głębokiego smutku i oburzenia chrześcijanie słuchają takich słów, przecież krzyż to nie tylko narzędzie śmierci jak karabin, ale dla nas jest symbolem najwyższej miłości Chrystusa do każdego z nas, symbolem godnym najwyższego szacunku. Dlatego św. Paweł czcił krzyż, chlubił się nim (Gal 6:14), pisał, że nauka o krzyżu jest mocą chrześcijanina (1 Kor 1:18).

        Świadkowie Jehowy mówią, że o prawdziwości ich wiary świadczy ich odwaga, gorliwość w głoszeniu i wyznawaniu wiary oraz ich uczciwe życie. , Wiemy jednak dobrze, że ludzie pozostający w błędach umieją bardzo odważnie i gorliwie rozszerzać swoje błędy i narzucać je innym. Gorliwość i odwaga wcale nie muszą przemawiać o prawdzie głoszonej metki. A jeśli chodzi o uczciwe żucie, którego nie chcemy kwestionować u świadków Jehowy, jest ono powołaniem wszystkich ludzi i wszystkich chrześcijan. Kościół tak często dokonuje beatyfikacji i kanonizacji wskazując na wybitne przykłady heroicznie uczciwego życia tych, którzy wierzyli w Trójcę Świętą, w piekło, kochali krzyż święty, czcili obrazy.

        Uwrażliwiając się na błędy świadków Jehowy, które godzą w zasadnicze prawdy naszej wiary, uczmy się od nich gorliwości w czytaniu Pisma św. i rozszerzaniu własnej wiary. Uczyńmy z Pisma św. książkę swego życia, do której wciąż się powraca i której zbawczą treść przekazuje się drugiej osobie.

        Świadkowie Jehowy są - jak wszyscy - naszymi braćmi i nie mamy prawa wyłączać ich z zasięga naszego serca i naszej modlitwy. Jeżeli nie zechcą zrezygnować z natarczywego narzucania nam swoich dalekich od Ewangelii przekonań, przeprosimy ich delikatnie, a gdy to nie poskutkuje, stanowczo przerwiemy ich wykład. Nie posuniemy się jednak do czegokolwiek, co byłoby niegodne ucznia Chrystusowego. Nauczymy też dzieci, by szanowały każdego człowieka, w tym świadka Jehowy.

        Czytanie Pisma św. wspólnie z rodziną ma zapewnione szczególne błogosławieństwo Boże. Jeśli natrafimy na miejsca niezrozumiałe, zapytamy przy okazji swoich duszpasterzy lub inne kompetentniejsze od nas osoby.

        Żegnamy się z Wami. Drodzy Przyjaciele, słowami św. Pawła Apostoła z listu do Kolosan 2:6-8:

    "Jak więc przyjęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni ,wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszczerstwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. "

      Jeśli ktoś chciałby poznać inne biedne nauki świadków Jehowy i prawdziwe odpowiedzi na ich zarzuty, powinien przeczytać poniższe książki:

    • H. i A. Szczepańscy, T. Kunda: Pismo św. przeczy nauce świadków Jehowy.
    • Ks. T. Pietrzyk: Kim są świadkowie Jehowy?
    • Ks. W. Majka: Czy tak uczy Pismo św. ?
    • Ks. Z. Domagała: Czy nauka świadków Jehowy jest zgodna z Biblią?
    • Ks. R. Fiszkal: Prawda o świadkach Jehowy.



    Grzegorz Kulik



    List pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 11/1996 r.; str. 348-349




    © Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2008

    Stowarzyszenie EFFATHA
    e-mail: info@effatha.org.pl

    Ostatnio aktualizowane: 27.06.2005
    Strona istnieje od: 15.10.2001