Ciekawe artykuły
Szukasz informacji o sektach?
Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?
Nie wiesz jak bronić swojej wiary?
Potrzebujesz pomocy?
Chcesz nam pomóc?
Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka
Szukasz odpowiedniej literatury?
|
|
Oszustwo Christian Science
Stowarzyszenie Chrześcijańskiej Nauki (Christian Science)jest wyznaniem, które zostało założone w 1879 roku przez Mary Baker Eddy (1821-1910).
Kobieta ta urodzona w Nowej Anglii (USA) w pobożnej rodzinie kongrecjonalistów już w młodości studiowała nauki Pisma św. W 1866 roku przeżyła wielki wstrząs, gdy była w krytycznym stanie po wypadku
i czytając ewangeliczny opis uzdrowienia przez Jezusa paralityka, doznała "objawienia" i została cudownie uzdrowiona.
"Objawienie" nie było mistyczną wizją, ale wg M.B. Eddy głębokim poznaniem rzeczywistości. Tak zdobytą mądrość zawarła w opublikowanej w 1871 r. książce pl. Nauka i zdrowie z kluczem do Pisma św.
Popularność tej pozycji, wystąpienia M. Eddy doprowadziły do powstania w Bostonie,(stan Massachusetts), pierwszego Kościoła Chrystusa Naukowca. Obecnie liczy ponad 3500 odgałęzień i filii w przęszło 60 krajach wszystkich kontynentów, ponad 2 mln wyznawców. Wyznanie prowadzi szeroką działalność wydawniczą a głównym periodykiem jest
"The Christian Science Monitor" (200 tys. egz.) oraz wiele innych np. "Ch.S. Journal", "The Herold of Ch.S.",
"Ch.S. Sentinel" mających różne wersje językowe.
Ciekawostką jest fakt, że w Kościele tym nie ma duchownych, kapłanów. Funkcjonują natomiast swoiści "uzdrowiciele", którzy sami siebie tytułują lekarzami, pielęgniarkami. Ludzie ci praktykują "uzdrawianie" z różnych chorób somatycznych, psychicznych, duchowych udręczeń, za pomocą tekstów zawartych w książce M.B. Eddy.
Głęboko wierzą, że Nauka i zdrowie posiada cudowne, leczące właściwości i obok Pisma św. traktują ją jako "dwojakiego i nieosobowego pastora".
Wiara w moc tej książki jest bardzo silna, wyznawcy nauk M.B. Eddy uważają, iż przygodny czytelnik, nie mający nic z Chrześcijańską Nauką wspólnego, może zostać uzdrowiony z wszelkiej dolegliwości.
Każde uzdrowienie w gruncie rzeczy oparte na autosugestii i wypieraniu, jest w licznych pismach, filmach video szeroko nagłaśniane.
W Polsce początki Chrześcijańskiej Nauki przypadają na 1920 r.Od 1941 r. działały już dwa Stowarzyszenia w Łodzi i Warszawie. Od 1962 r. w obecnej formie tylko jedno w Warszawie. Od 1991 r. trwa nasilona kampania propagandowa wyznania na "terenach całej Europy Wschodniej" (Rosja, Rumunia, Litwa, Czechy), zapoczątkowana wielkim meetingiem młodych w Hamburgu.
Wyznanie to, chociaż wykorzystuje w swej nauce treści zawarte w Biblii, nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem.
W Christian Science uległa swoistej degradacji postać Jezusa Chrystusa, Duch Św,. idea Trójcy Świętej.
Uczniowie M.B. Eddy wierzą w "troiście boską Zasadę", gdzie "Życie, Prawda i Miłość" stanowią trójjedyną osobę zwaną Bogiem. Przy czym rozróżniają funkcje tej troistości:
l) Bóg-Ojciec-Matka;
2) Chrystus - boska manifestacja Boga bezcielesna, duchowa - różna od postaci Jezusa, który był tylko demonstracją Chrystusa czyli najwyższe cielesne pojęcie boskiej idei, które nie jest Bogiem (s. 473);
3) boska nauka czyli nieosobowy Duch Św.
W książce Nauka i zdrowie poddaje się pod wątpliwość fakt, że Bóg jest naprawdę Osobą. Zaś pewne sformułowania wskazują, iż to forma nieosobowa tzw. boska Zasada. Pismo św. uczy czegoś innego.
Bóg jest Jeden w trzech osobach (por. Mt 28:19; l Kor 12:4n), Jezus Chrystus to autentyczna osoba i Bóg (J 1:1,14:18; l J 5:10), Duch Św. jest osobą i Bogiem (Dz Ap. 5:4; J 14:26).
Największym oszustwem Chrześcijańskich Naukowców jest negacja tego co nas otacza. Wierzą w Boga czystego, nieskończonego ducha, dobrego, wszechmocnego, wszechobecnego, będącego źródłem wszystkiego. Uważają, że grzech, śmierć, choroba są złem. Zło zaś nie pochodzi od Boga, gdyż jest sprzeczne z boską naturą.
Wg M.B. Eddy zło tak naprawdę nie istnieje, a więc śmierć, materia, choroba również nie istnieją, są złudzeniami.
W ludziach tkwi bardzo silnie zakorzeniona wiara w złudzenie, czego przyczyną jest niewłaściwa interpretacja Rdz r. 2.
Prorokini zaleca skupienie się na 1 rozdz. Księgi Rodzaju ukazującym stworzenie jako doskonałe dzieło duchowe, gdyż tym co naprawdę istnieje jest dobro i duch. Jeżeli prawda o nieistnieniu zła nas przeniknie, to dusza będzie wyzwolona ze strachu i materialnych ograniczeń a w człowieku dokona się metamorfoza, która
przejawi się nie tylko wzmożoną aktywnością ducha, ale też lepszym zdrowiem fizycznym i psychicznym.
W konsekwencji takiego myślenia następuje zafałszowanie obrazu człowieka, którego M.B. Eddy pozbawiając pierwiastka materialnego traktuje jako "złożoną ideę nieskończonego Ducha". Oczywiście, jeśli nie istnieje zło, nie ma także śmierci, którajest tylko "złudzeniem, kłamstwem o życiu w materii", nie istnieje też szatan.
Diabeł to nie osobowy przeciwnik planów bożych lecz "wierzenie w grzech, chorobę i śmierć".
Takie myślenie przeczy zarówno współczesnej nauce jak i treściom zawartym w Piśmie św. I chyba nikt, kto trochę czytał Biblię, nie znajdzie żadnego potwierdzenia dla "rewelacji" pani Eddy. Wręcz przeciwnie już od pierwszych wersetów czytamy, że człowiek został stworzony z materii, posiada ciało różne od duszy, ciało,
które jest śmiertelne (por. 1 Tes 5:23; Rz 6:12); istnieje nasz przeciwnik, osobowy szatan (1 J 5:19; Ef 2:ln); istnieje też śmierć, chociaż szatan od początku kłamał "Na pewno nie umrzecie!"; właśnie śmiercią rządził demon, którego Jezus przez swoją śmierć pokonał, pokonał samego władcę zła (Hbr 2:14-15); istnieje cierpienie,
choroby, a ludzie są grzesznikami, którzy łamią przykazania Boga (Rz 5:12; 1 J 1:8).
Jeżeli to wszystko jest złudzeniem, istnieje tylko duch to czemu Chrześcijańscy Naukowcy odczuwają pragnienie, głód, czemu umierają na raka, czemu chorują ich niemowlęta, czemu boją się, cieszą, smucą, czemu mają czkawkę?
M.B. Eddy nie umiała pogodzić Nauki i zdrowia z Pismem św., dlatego głosiła pogląd, że Biblia myli się aż w 300 miejscach. Jej spojrzenie na człowieka i rzeczywistość, oparte na negacji zła, cierpienia, grzechu, jej spojrzenie na Boga jako "Zasadę", nastawienie na likwidowanie z życia wszelkich złudzeń, bardzo przypomina
koncepcje zaczerpnięte z religii Wschodu. Niebezpieczeństwo związane z Science Christian tkwi w fakcie, że toruje drogę myśleniu wschodniemu co widać po polskich Chrześcijańskich Naukowcach, z których wielu już dawno zmieniło swoje wyznanie na buddyzm czy taoizm.
Tomasz Zdrojewski
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" 54(8)/1996 r.; str. 230-232
|
|