Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach

  • Ciekawe artykuły

  • Szukasz informacji o sektach?

  • Chcesz wiedzieć co zagraża Twojej wierze?

  • Nie wiesz jak bronić swojej wiary?

  • Potrzebujesz pomocy?

  • Chcesz nam pomóc?

  • Oświadczenie Ośrodków Informacji d/s sekt i NRR w sprawie działań p. Ryszarda Nowaka

  • Szukasz odpowiedniej literatury?

  • Wstecz

    Domniemane "Dzieci Boże"

    W Polsce przybiera na sile działalność trochę tajemniczej i ekspansywnej grupy tzw. "Dzieci Boże", których liczba na świecie nie przekracza pięciu tysięcy zgrupowanych w 830 koloniach. Są oni dobrze znani ze swego natrętnego agitowania i rozdawania lub sprzedawania na ulicach miast kolorowych plakatów. Członkowie sekty "Dzieci Boże" nie są chrześcijanami, bo odrzucili życie kościelne i ewangeliczne. Są oni organizacją, która ponosi odpowiedzialność za rozbijanie rodzin, zachęcanie i zmuszanie swych członków do uprawiania rozpusty w imię religii.

    Dawid Berg jako założyciel "Dzieci Bożych" przybrał sobie imię Moses Dawid, uważając siebie za jedynego proroka XX wieku, autorytatywnego rzecznika Boga wśród zepsutego świata. Jego zwolennicy także uważają go za wysłannika Bożego, który wzywał ludzi do skruchy przez odrzucenie chrześcijańskich Kościołów.

    Chrześcijaństwo zdaniem Berga odwróciło się od Chrystusa, stając się częścią wielkiej nierządnicy babilońskiej. Dzieci Boże, inaczej "Rodzina Miłości", są nietypowym ruchem religijnym naszej epoki. Uważają siebie za prawdziwych chrześcijan, posłusznych sług Boga. Poza nimi wszystko jest grzeszne, obłudne, diabelskie i wrogie chrześcijaństwu. Założyciel wygłaszał kazania, w których podkreślał, że to oni są wezwani do walki w imieniu Boga ze złem, jakie wszędzie poza nimi istnieje. David Berg określał Jezusa jako największego ze wszystkich rewolucjonistów, a Apostołów - "dwunastu brodatych bojowników", którzy w walce ze złem użyli taktyki komandosów i partyzantów. Podobnie "Dzieci Boże" mają uważać się za współczesnych rewolucjonistów Chrystusowych.

    Berg w swojej książce Mo-letters używa wiele wulgarnych słów, wyobrażeń seksualnych, szczegółowych opisów aktów płciowych, uważając na domiar tę książkę za kontynuację Pisma Świętego.

    "Dzieci Boże" a potem "Rodzina Miłości" oczekują rychłego przyjścia Chrystusa Pana. Wierzą oni, że wraz z Chrystusem w czasach eschatologicznych stoczą walkę ze złym światem. W związku z tym gorliwie nawołują młodych ludzi, by przyłączali się do nich porzucając wszystko, a więc rodziny, przyjaciół, miejsca pracy.

    Każdy nowy adept musi przejść przez dwa stopnie wtajemniczenia. Pierwszy stopień to tzw. pozycja "dziecka". Jest to szkółka dla nowicjuszy, której celem jest uzależnienie nowicjusza od przywódcy kolonii. Po nowicjacie neofita jest przenoszony do innego miejsca, aby mógł uczyć się na wyższym poziomie, ale okazuje się, że jego życie w dalszym ciągu obraca się wokół spraw kolonii. Poddawany jest surowej dyscyplinie i nie może uzyskać pozwolenia na wyjcie poza obóz bez doświadczonego i ugruntowanego towarzysza sekty.

    Wyznawcy "Rodziny Miłości" żyją w koloniach, w których wszystko mają wspólne, zwłaszcza łoża. Wyzbywają się dobrowolnie swoich majątków na rzecz grupy, w której żyją rzekomo na wzór pierwszych gmin chrześcijańskich (Dz 2,44-45). Wbrew pozorom ich życie urąga zasadom etycznym i ewangelicznym. Do programu swego życia włączyli kłamstwo, oszustwo, bo ich zdaniem "cel uświęca środki", byle tylko pozyskać uczniów. Zwerbowanych starają się szybko oderwać od ich rodzin, bliskich, znajomych tak, że potem praktycznie tacy znikają bez śladu, a wszelkie poszukiwania ze strony ich bliskich są daremne. Na swoje usprawiedliwienie przywódcy "Rodziny Miłości" chętnie posługują się tekstem z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 10,34-37), przy pomocy którego nakłaniają uczniów do wyparcia się własnych rodzin i zerwania z nimi wszelkich więzów rodzinnych.

    "Rodzina Miłości" to destruktywna sekta, która nie powinna znaleźć miejsca w społeczności polskiej.

    ks. Grzegorz Daroszewski



    © Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2008

    Stowarzyszenie EFFATHA
    e-mail: info@effatha.org.pl

    Ostatnio aktualizowane: 27.06.2005
    Strona istnieje od: 15.10.2001