Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Co się z nami dzieje po śmierci?

    Bardzo często zdarza się, że jesteśmy sprowokowani do myślenia o śmierci, duszy nieśmiertelnej (Mt 10:28) - po wizycie świadków Jehowy i innych sekciarzy. Czy tak zawsze musi być? Czym zatem jest śmierć? Co nas czeka gdy umieramy?

    Śmierć jest najważniejszym momentem naszego życia. Decyduje wewnętrzna postawa otwarcia się na Boga lub odwrócenia się od Niego.

    W momencie śmierci dokonuje się sąd. Jedynym kryterium, według którego każdy z nas będzie sądzony - jest osoba Jezusa Chrystusa i Jego przykazanie miłości - stanowiące biblijną syntezę wszystkich przykazań (por. J 13:34-35; Mt 7:12-14). Pan Jezus będzie takim sędzią, jakim siebie ukazał mówiąc o Sądzie Ostatecznym (Mat 25:31-46). Każdy z nas stanie wobec Jezusa jako sędziego, "który pragnie by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy" (1 Tym 2:4).
W obliczu śmierci trzeba mądrze wybrać wieczność. Z Pisma Św. dowiadujemy się, że Bóg "zostawił człowieka własnej mocy rozstrzygania... Położył przed tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się podoba to będzie ci dane" (Syr 15:14,16-17). To jest najważniejszy wybór, który musi każdy z nas dokonać.

    W momencie sądu każdy otrzyma to, czego będzie pragnął a jego pragnienia będą wyłącznie wyrazem prawdy, kim stał się w ciągu ziemskiego życia (zob. Ps 102:24-29).

    Musimy pamiętać o "złotej zasadzie": dobro czynione sprawia, że dojrzewamy do miłości, a zło niszczy człowieka i pogłębia w nim egoizm. Istnieje realna szansa na zjednoczenie z Bogiem przez miłość, albo zajęcie postawy absolutnego egoisty, który sam siebie całkowicie degraduje.

    Straszny staje się los człowieka, który odrzucając dar Boga - miłość, trwa w nienawiści (por. Prz 8:32-36). Dojdzie do stanu wiecznego potępienia, czyli sprawdzi się znana maksyma z Biblii mówiąca: "A co człowiek sieje, to i żąć będzie" (Ga 6:7n). A co wtedy, gdy ktoś posiada minimalną zdolność przyjęcia Chrystusa do swojego życia? Taka osoba "ocaleje lecz tak jakby przez ogień" (1 Kor 3:15). Oznacza to, że będzie czekał go bolesny proces oczyszczania, dojrzewania miłości w czyśćcu (Mt 3:2-3; Mt 5:25-26; Łk 12:47-48; Mk 4:49; Zach 13:9). W naszym codziennym życiu zastanawiamy się nad przyczyną ludzkiego cierpienia. Ta przyczyna tkwi w braku dobra i miłości (Mt 6:1). Każdy grzech przyczynia się do zaistnienia i pogłębienia braku dobra w samym człowieku, oraz w jego relacjach między Bogiem i innymi ludźmi (Ef 4:25).

    Nieodłącznym zagadnieniem, związanym z problematyką śmierci, jest dusza ludzka. Już wiele razy na łamach "Effathy" ten temat był analizowany. Dla przypomnienia w rozmowie ze świadkami Jehowy, pamiętajmy o tekstach mówiących o duszy i jej nieśmiertelności (Rdz 49:29-33; 1 Sam 28:15-19; Mdr 2:21; Mach 7:36; Łk 16:19-31; 23:43). W J 15:5 Jezus Chrystus jest określony mianem "krzewu winnego" a my zaś "latorośle". Jako latorośle jesteśmy pośrednikami miłości Chrystusa dla zbłąkanych braci.
Prośmy Pana o wskazanie im prawdziwej drogi. Jeśli nie wejdą na drogę prawdy (J 14:6), to czeka ich cierpienie, odpowiednie do winy. Teraz - dzisiaj musimy uczynić wszystko, aby przez odrzucenie grzechu, modlitwę i pełnienie woli Bożej, uchronić siebie i innych od możliwości wiecznego potępienia.





Rafał Mix




Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 57/1996 r.; str.329-330.


© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 09.09.2008
Strona istnieje od: 15.10.2001