Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

W Wielkopostnym Nurcie

    Do religijnych obchodów Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa przygotowujemy się otwarciem na Boże tchnienie. Konieczna jest postawa pokory, trzymanie na wodzy nieujarzmionych namiętności i świadczenie dobra bliźnim. Tej postawie powinny towarzyszyć konkretne dobre uczynki: modliwa, post i jałmużna.
    Jako dzieci należymy do Ojca, który jest w niebie. On nas stworzył i otacza troskliwą Opatrznością. Ponieważ grzech wtargnął w rodzinę ludzką i ją zniewolił, Jezus Chrystus, Wcielony Syn Boży dokonał odkupienia i nadał nową jakość naszej egzystencji przez wiarę i chrzest.
Nie umiemy korzystać z otrzymanych darów i zapominamy o wdzięczności. Popełniając grzech, odwracamy się od Boga, który jest naszym Stwórcą i Ojcem.
    A czym jest grzech? Nie można tego pytania pokryć milczeniem. Szersza i prawidłowa odpowiedź "otworzy oczy" tak, jak poznanie prawdy o grzechu otworzyło oczy pierwszym rodzicom (Rdz 3:1-24). Grzech jest świadomym i wolnym wyborem, czynem ludzkim, sprzecznym z wolą Stwórcy. Popełniony grzech wywołuje nieszczęsną rzeczywistość i prowadzi do katastrofy. Poznamy ją później w pełnym wymiarze. Spada ona na grzesznika, na ludzi danego środowiska, na Kościół, obejmuje swym zasięgiem cały świat. Można mówić O kosmicznym wymiarze grzechu.     Przerażającą prawdę poznamy na Sądzie Bożym. I wtedy będzie biada grzesznikowi, "biada światu z powodu zgorszeń" (Mt 18:7). Wprawdzie wszystkowiedzący i sprawiedliwy Pan jest Miłosierdziem, jest samą Miłością i "nie chce niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2 P 3:9). Niemniej jednak jest także Sprawiedliwością: dobrych wynagrodzi, a złych surowo ukarze odrzuceniem na wieki (Mt 25:31-46).
    W tych dniach rozpoczęliśmy z całym Kościołem okres Wielkiego Postu. Nadszedł czas zadumy, przebłagania Boga za grzechy, wynagradzania bliźniemu za wyrządzone krzywdy. Przed nami staje Bóg/Człowiek, Umęczony Chrystus, Mąż Boleści, który kiedyś przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Któż z nas jest bez winy? Wszyscy potrzebujemy łaski. Przygniata nas brzemię nędzy, spowodowane grzechem i jego skutkami, jakąś formą sekciarstwa, jak hołdowanie mamonie, egoizmowi, żądzy użycia itp. Bóg swoją łaską pobudza człowieka do zaprowadzenia ładu wewnętrznego przez udział w sakramencie pojednania. Oczekuje spełnienia pięciu warunków, do których należą: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera spowiedź oraz zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu.
    Do podjęcia ważnej terapii duchowej niewątpliwie potrzeba odwagi, otwarcia się na działanie łaski. Na pewno potrzebne są: pokora, świadomość ludzkiej grzeszności, ufność w miłosierdzie Boże, połączona z osobistym wysiłkiem. Jeżeli na serio nie zechcesz i nie zawierzysz Bogu, nic się samo nie zrobi. A On, który pierwszy nas umiłował, i to miłością wieczną, pomoże w przemianie wewnętrznej.
    Nurt wielkopostny charakteryzują pewne znaki i postawy. Trzeba się z nimi zapoznać i uznać je za sprzymierzeńców. Oto niektóre z nich: udział w obrzędzie pokutnym posypania popiołem, praktyka prawdziwego postu, powściąganie namiętności i nieokiełznanego języka, okazywanie cierpliwości, grzeczności, uczynności itp. Konieczne jest otwarcie się na prawdę, poznawanie siebie i działającego w nas Boga. Ważne są wielkopostne przestrogi: "Pamiętaj, człowieku, że jesteś prochem i w proch się obrócisz", "Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię", "Przed Bożym obliczem jesteś prochem i niczym". Analiza własnego wnętrza, własnej słabości, paktowanie z pokusami i okazjami do złego, odkrycie własnej przewrotności, balansowanie naniebezpiecznej linie może niekiedy przerazić, załamać. Wtedy poderwij się wzwyż. Proś Bogarodzicę, Aniołów i Świętych i ufaj Bogu. A Pan cię podtrzyma i udzieli łaski.
    Bierz i czytaj Ewangelię. Szczególnie ważna jest przypowieść o synu marnotrawnym, zanotowana w Ewangelii według św. Łukasza (Łk 15:11-32). Młodszy syn, mając wspaniałe warunki domowe, w pewnym momencie porzuca kochającego ojca i zabiera ze sobą przynależną mu część dziedzictwa. Niestety, żyjąc rozrzutnie szybko trwoni majątek zarówno materialny, jak i duchowy, doznaje wewnętrznego rozdarcia i cierpi głód fizyczny. Wtedy skruszony postanawia wrócić do domu rodzinnego, jest gotów przyjąć rolę najniższego ze sług, byle znów być przy ojcu, żyć prawdą i dobrem, których ani egoizm, ani rozkosze świata, ani błędne nauki zastąpić nie mogą.
    Lecz ojciec wybiega mu naprzeciw, ze wzruszemem przyjmuje pokorne wyznanie, całuje syna, przebacza mu i przywraca do pierwotnej łaski. Tego ewangelicznego opowiadania nie można inaczej określić, jak tylko "cudowne". Jego treść jest największym oparciem i nadzieją dla wszystkich synów ludzkich, dla wszystkich dzieci tej ziemi, a pod względem formy sięga szczytów, do których nie doszli naj więksi mistrzowie słowa. Prostota przypowieści jest nieporównana, a siła wymowy i moc przekonywująca, mimo ledwie konturowych zarysów, przewyźsza wiele innych znakomitych opowiadań.
    Wielki Post powinien stać się dla każdego z nas czasem nawrócenia i duchowej przemiany, jak stało się dla syna marnotrawnego. Powrót do Boga, do uznania jego przykazań przywraca ład i stanowi zadatek szczęścia. Z Pisma Świętego dowiadujemy się, że Chrystus z tego co wycierpiał nauczył się posłuszeństwa. To Jezusowe doświadczenie stanowi materiał do naszej refleksji i cierpliwej pracy nad sobą. Rozważanie nad Męką i Śmiercią Chrystusa staje się źródłem nadziei na lepsze jutro.
    Szczególnie ważne w okresie wielkopostnym jest zdobywanie umiejętności wybaczania. Przebaczyć to znaczy wrócić do postawy zgody i pokoju, jaki panował przed skłóceniem. Już w Starym Testamencie Bóg jawił się jako Ten, który przebacza, a nie jak wielu spośród ludzi, którzy nie mogą zapomnieć przepraszającemu i nie są zdolni wybaczyć mu krzywdy (Lb 9:17; Oz 11:8n).
Jezus podczas publicznej działalności na ziemi nie ograniczał sią tylko do ogłaszania przebaczania od Ojca Niebieskiego, ale sam przebaczał, odpuszczał grzechy i przelewając własną krew jednał ludzkość z Bogiem, swoim Ojcem w niebie.
To On po Zmartwychwstaniu przekazał swoim uczniom władzę rozgrzeszania. Chrześcijanie mogą pozostawać skłóceni, ale muszą z ochotą otwierać się na zgodę i przebaczanie, muszą być ludzmi pokoju i miłości. Takie to owoce rodzi łaska wielkopostna i sposobi człowieka do udziału w chwlebnym Zmartwychwstaniu Chrystusa.




ks. Walerian Moroz CSMA


Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 3 (49)/1996 r.; str.68-70.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 21.03.2009
Strona istnieje od: 15.10.2001