|
|
Apologetyka
ŚWIADECTWO PIERWSZYCH WIEKÓW
Powstają pierwszą gminy tych, którzy uwierzyli w dobrą nowinę głoszoną przez apostołów w myśl nakazu: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody..." (Mt 28,19). Ich śladem poszli inni, by czerpiąc obficie z nauczania apostołów oraz z przekazu naocznych świadków niedawnych wydarzeń w Palestynie, kontynuować dzieło wzrostu Kościoła. Niektórzy z nich, a byli oni przeważnie biskupami, wyróżnili się nie tylko przykładnym życiem i z reguły męczeńską śmiercią, ale pozostawili szereg pism: traktatów, kazań, listów, modlitw, pozwalających obecnie dokładniej zgłębić dogmaty wiary, ówczesne obyczaje i obrzędy oraz pouczenia moralne. Owych ludzi, dla ich zasług i wpływu na rozwój Kościoła w tym trudnym okresie, nazwano później Ojcami Kościoła. Niektórych z nich, szczególnie wyróżniających się znacznym wkładem w wzbogacaniu chrześcijańskiej skarbnicy duchowej, uhonorowano dodatkowo tytułem Doktora Kościoła.
Wszystko co głosili, zgodne jest z Pismem Świętym i nauczaniem apostołów. Czytając ich pisma, należy zastanowić się nad tym, czy warto porzucać wiarę pierwszych wieków chrześcijaństwa istniejącą w Kościele, dla wymyślonej w ostatnich kilku dziesięcioleciach doktryny przez np. redaktorów "Strażnicy"?
Członkowie organizacji "Strażnica" zaprzeczają istnieniu Trójcy Świętej, bóstwa Jezusa Chrystusa, Ducha Świętego uważając Go jedynie za jakąś siłę bez rozumu i woli, przeczą istnieniu duszy nieśmiertelnej, a co za tym idzie, nie wierzą w istnienie piekła, czyśćca, nie uznają postów, sakramentów św., uroczystości i świąt, lecz coraz gwałtowniej walczą z Kościołem Chrystusowym.
Próbują nawet uczyć, że wszyscy pisarze chrześcijańscy pierwszych wieków głosili właśnie takie poglądy jak oni (tzn. nie uznawali bóstwa Jezusa, nigdy nie wspominali o Trójcy Świętej itd.).
Św. Ignacy z Antiochii (+ ok. 110 r.) tak świadczy o bóstwie Pana Jezusa: "Jeden jest tylko lekarz, cielesny i duchowy zarazem, zrodzony i niezrodzony, Bóg wcielony, prawdziwe życie w łonie śmierci, zrodzony z Maryi i Boga, zrazu podległy cierpieniu, a teraz niecierpiętliwy, Jezus Chrystus, nasz Bóg" (Wstęp do Listu do Rzymian).
Klemens z Aleksandrii (+ przed 215 r.) pisze o Chrystusie we wstępie do "Protreptyku" (1,5,2):
"Ten potomek Dawidowy, Boski Logos, istniejący jeszcze przed Dawidem, wzgardził i lirą i cytrą, bezdusznymi instrumentami; natomiast za pośrednictwem Ducha Świętego urządził cały wszechświat i nas, mikrokosmos o tysiącach głosów, by sławić Boga. Sam śpiewa w zgodzie z instrumentem Ludzi". A w zakończeniu (12,121,1) pisze: "Spieszmy się my, którzy jesteśmy obrazem Logosu, obrazem miłującego Boga i do Niego podobnym. Spieszmy się, biegnijmy, bierzmy na siebie jarzmo Jego, dążmy do nieśmiertelności". Jego drugie dzieło "Pedagog", kończy się pięknym hymnem do Chrystusa Króla Zbawiciela. Wspomina w tym hymnie Ducha Świętego, a Pana Jezusa nazywa Bogiem pokoju.
Hilary z Pointiers (+ 367 r.) w traktacie "O Trójcy Świętej" pisze: "Żołnierz z narażeniem życia broni swego króla, osłaniając go własną piersią. Pies szczeka, gdy tylko zwęszy kogoś obcego, nadbiega przy najmniejszym podejrzeniu. A wy spokojnie wysłuchujecie twierdzeń, że Chrystus, prawdziwy Syn Boży, nie jest Bogiem? Wszak wasze milczenie jest potakiwaniem temu bluźnierstwu. A wy milczycie!".
Otóż to! I my nie możemy, nie mamy prawa milczeć, jeśli chcemy, by nas zaliczono do Kościoła Chrystusowego, by nas nazwano chrześcijanami. Naszym obowiązkiem jest bronić Chrystusa i Jego świętych postanowień.
Efrem (+ 373 r.) w "Modlitwie do Chrystusa Cierpiącego" pisze: "Przypadam do Twych kolan, Panie, by oddać Ci cześć. Dzięki Ci składam, Boże dobroci, zanoszę do Ciebie błagania, o Boże świętości. Przed Tobą zginam kolana. Ty kochasz ludzi, a ja Cię sławię, o Chryste, Synu Jedyny i Panie Wszechrzeczy, który sam tylko jesteś bez grzechu. Ty ofiarowałeś się za mnie, niegodnego grzesznika, na śmierć i to śmierć na krzyżu. W ten sposób wyzwoliłeś dusze nasze z pęt zła. (...).
Chwała Tobie, który przyszedłeś zbawić dusze nasze! Chwała Tobie, który stałeś się ciałem w łonie Dziewicy! Chwała Tobie, którego przybito do krzyża ...!
Chwała Tobie, który siedzisz po prawicy Ojca. Ty powrócisz w majestacie Ojca i ze świętymi Aniołami, aby w tę przerażającą i straszną godzinę sądzić wszystkie dusze, które wzgardziły Twoją świętą Męką. Moce niebios zostaną wstrząśnięte, wszyscy Aniołowie, Archaniołowie, Cherubini i Serafini ukażą się z lękiem i drżeniem przed Twoją chwałą. Podstawy ziemi się zachwieją i wszystko co oddycha, będzie dygotało przed Twoim boskim majestatem. W tej godzinie niech ręka Twoja schroni mnie pod Twymi skrzydłami, by ocalić mą duszę od straszliwego ognia, zgrzytania zębów, ciemności zewnętrznych i wiecznego płaczu, abym mógł Cię sławić śpiewając: Chwała Panu, który raczył zbawić grzesznika w swojej miłosiernej dobroci".
Św. Hieronim (+ 420) po powrocie z Ziemi Świętej mówił w "Homilii na Boże Narodzenie": "Widziałem tę stajnię, w której leżał BÓG! (...), podziwiam (...) Mistrza, który będąc Stwórcą świata, urodził się nie wśród złota i srebra, lecz tam, gdzie brudno".
Cyryl Aleksandryjski (+444 r.) w "Komentarzu do Ewangelii św. Jana" zajmuje się tematem Boga w Trójcy Świętej Jedynego i pisze tak o Synu Bożym: wkładając w Jego usta słowa "Przyjąłem śmiertelne ciało, ale ponieważ zamieszkałem w nim, będąc sam z natury Życiem, gdyż pochodzę od żyjącego Ojca, całe życie przekształciłem na wzór mego życia. Nie zwyciężył mnie materialny rozkład ciała, to ja raczej przezwyciężyłem go jako Bóg".
Hilary z Pointiers - w traktacie "De Tńnitate" XII,52,53,57) pisze: "Albowiem istnieje odwiecznie z Tobą Ten, który zrodzony z Ciebie, ukazuje się z określeniami odnoszącymi się
do Twych wiecznych przymiotów. Przez pojęcie zrodzenia nie odrzucamy wiary w Twoją niezmierzoność, ponieważ twierdzimy, że Syn zrodził się przed zaistnieniem czasu, czyli w wieczności. Rozum ludzki nie może pojąć zasad swego działania, ale wiem dobrze, że Ty sprawiłeś to, że myślę i cieszę się posiadanie rozumu chociaż go nie rozumiem. A skoro nie rozumiejąc samego siebie, będę poznawał Ciebie, a poznawając będę Ci cześć oddawał. Nie mogę bowiem rościć sobie pretensji, żeby mój umysł miał pojąć pochodzenie Twego Syna Jednorodzonego i dokładnie je rozumieć, i żebym wskutek tego miał się wynosić ponad Stwórcę i Boga. O mojej wierze nie kto inny świadczy jak Ten który powiedział: "Wszystko moje jest Twoje, Ojcze, a Twoje jest moje". Pan mój Jezus Chrystus jest w Tobie i z Ciebie, i pozostaje zawsze u Ciebie Bogiem, któremu chwała na wieki. Amen."
W Nicei w 325 r. na użytek ludu zebrano i ułożono w całość prawdy określone jako "Wyznanie wiary". My zaś z najgłębszym przekonaniem mówimy: ,Wierzę w jednego Boga Ojca Wszechmogącego ... i w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało..."
Tak możemy mówić, bo tak jest w Piśmie Świętym, tak nauczali apostołowie, a po nich biskupi Kościoła pierwszych wieków aż po dzień dzisiejszy.
(Wypowiedzi Ojców Kościoła zebrał z książki Adalberta Hammana pt. "Portrety Ojców Kościoła - praktyczny przewodnik po patrologii", wyd. Pax 1978 r.).
Romuald Kromplewski
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 15/1992 r.; str. 6-8.
|
|