Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Pytania nt. Spowiedzi świętej



    Ani jeden urywek Dziejów Apostolskich lub Listów nie daje podstaw do przypuszczenia, że apostołowie lub ordynowani przez nich prezbiterzy słuchali usznej spowiedzi i udzielali absolucji na sposób katolicki.
Pismo Święte nie poleca spowiadania się przed apostołami, biskupami czy prezbiterami. W Piśmie Św. nie ma ani jednego wypadku takiej spowiedzi. Czyż apostołowie mając prawo do odpuszczania grzechów pozostawiliby wszystkich wiernych z nieprzebaczonymi winami?
Niemożliwe jest, aby Pan Jezus uzależniał zbawienie człowieka od udzielonego lub wstrzymanego przez kogoś rozgrzeszenia
.


    1) Już wyżej w omawianiu zarzutu I podkreślono i wyjaśniono przekazaną Apostołom przez Jezusa władzę "związywania i rozwiązywania" (Mt 16:18).
Implikuje ona władzę rozgrzeszania i uwalniania od grzechów -przeszkody zbawienia.

    2)Władzę odpuszczania grzechów wyraźniej jeszcze przekazał Jezus Zmartwychwstały swym uczniom - jako pierwszy owoc dokonanego przez Siebie dzieła odkupienia.
Tchnąć na nich DUCHA ŚWIĘTEGO - rzekł uroczyście: "Weźmijcie Ducha Św. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie - są im zatrzymane" (J 20:21-23).

    3) Jest to realne przekazanie władzy odpuszczania lub nie - odpuszczania grzechów. Jak już wspomniano, aby mający z tej władzy skorzystać wobec penitenta pragnącego odpuszczenia, musi znać aktualny stan jego duszy, by i wiedzieć i móc rozstrzygnąć, czy ma (może) odpuścić, czy nie.
Ponieważ nie jest wszechwiedzący (Bóg tę cudowną władzę dał kapłanom-ludziom), penitent sam musi mu to wyznać; to jest oczywiste.
W pierwszych wiekach odbywało się głośne wyznawanie grzechów, publicznie znanych. Ponieważ było to zbyt krępujące i wstydliwe - Kościół bardzo roztropnie zdecydował wyznanie prywatne, ciche, co dokonuje się w tzw. "spowiedzi usznej". I chyba bardzo dobrze, że tak właśnie umożliwia nam korzystanie z tego ogromnego, wspaniałego daru sakramentalnego przebaczenia, na skutek którego w niebie rozwiązane zostaje czyli odpuszczone to, co rozwiązuje i odpuszcza w imieniu Chrystusa-Odkupiciela wyznaczony przez Niego i w sakramencie tą władzą wyposażony kapłan - Jego reprezentant.
I dziwić się należy, że zamiast cenić sobie taki skarb i cieszyć się z tak dyskretnego sposobu korzystania z niego - spotyka się on z tak wrogimi atakami...

    4) Wiadomo, jak nikły jest "argument" e silentio - "z milczenia". Z okoliczności, że brak wyraźnych w tym względzie danych konkretnych w Dziejach Ap. bynajmniej nie wynika, by z tego daru nie korzystano.
W Dziejach nie ma też np. mowy o zawieraniu małżeństw, a przecież absolutnie nie znaczy to, by małżeństw nie zawierano! Itp.

    5) Szereg tekstów w Listach św. Pawła sugeruje praktykę sakramentu Pokuty (1Kor 5:1-5,11; 2Tes 3:6; Rz 16:17; 1Tm 1:29; 2 Tm 3:1-8; 2Kor 2:6n; 1Tm 5:20,22.
    Szczególnie wymowny jest tekst 2Kor 5:18-20: "...W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jednania, jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem...!"

Św. Jakub w swym Liście zachęca do wyznawania grzechów (Jk 5:16) i zaznacza, że w związku z posługą kapłanów Kościoła zostają odpuszczone grzechy popełnione: 5:14-15. Zob. także 1J 5:16 i in. Zob. m.in. W.Granat,Pokuta (Traktat V), Dogmatyka Katolicka t. VII, część II, s. 189-327; Bp K.Romaniuk, Sakramentologia Biblijna, Warszawa 1994, s. 66-100.

    6) Warto pamiętać, że nie sposób (uszna czy nie-uszna spowiedź) jest istotny, ale sam fakt. Istotnie, trudno sobie wyobrazić - jak sam pytający przyznaje - "by (Apostołowie, biskupi, prezbiterzy) mając prawo odpuszczania grzechów - pozostawiliby wiernych z nieprzebaczonymi grzechami".
Wniosek jest więc jasny: Ponieważ -jak wykazano wyżej - taką władzę MIELI, więc także z niej korzystali, na pewno korzystali!

    7)Wcale NIE jest "niemożliwe, by Pan Jezus uzależniał zbawienie człowieka od udzielonego lub wstrzymanego rozgrzeszenia", skoro sam tak postanowił (J 20:21!). Obrażony Bóg ma prawo dyktować warunki zbawienia - a jako Bóg - tak właśnie postanowił, pragnąc właśnie RATOWAĆ człowieka i dać mu zbawienie - i to tak łatwym stosunkowo sposobem.

    8) Tu nie chodzi bynajmniej ogólnie o "kogoś" (o każdego zwykłego "śmiertelnika"), ale o KAPŁANA wyposażonego w tę władzę przez samego Chrystusa w święceniach kapłańskich!
Prawowity następca Apostołów - biskup w święceniach przekazuje tę samą władzę, jak ongiś sam Chrystus: "Weźmijcie Ducha Św., którym... odpuścicie - BĘDĄ ODPUSZCZONE") i zostają w spowiedzi dobrej odpuszczone.

Taka była zbawcza wola miłosiernego Odkupiciela!




ks.dr hab Bernard Wodecki SVD




Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 57/1996 r.; str.344-345.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 09.11.2009
Strona istnieje od: 15.10.2001