Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Obrazy i rzeźby

    Nigdy nie wrócę do Kościoła katolickiego, bo bym wróciła do tego całego bałwochwalstwa - usłyszałem na zakończenie jednej z dyskusji z braćmi błądzącymi.

Temat obrazów i figur wywołuje bodaj najwięcej kontrowersji i niezrozumienia. Jako sztandarowy zarzut przytacza się tekst z Dekalogu z Księgi Wyjścia 20:4: "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu" i zarzuca się chrześcijanom (katolikom i prawosławnym), że umieszczając w swoich kościołach obrazy i rzeźby przedstawiające Boga, Matkę Boską i Świętych.

W takich dyskusjach proszę, by odczytano dalszą część tego zdania, która mówi czyich obrazów nie można czynić i im się kłaniać. Jest tam mowa o tym, "co jest na niebie (...) na ziemi (...) w wodach (...)". Nie jest tam napisane: "w niebie" tylko "na niebie". A ma to duże znaczenie. Termin "na niebie" - dotyczy słońca, gwiazd itp. (por. Pwt 4:19), które są utożsamiane z bożkami (por. Ez 8:16). To samo dotyczy określenia "na ziemi" (Pwt 4:39), co można wiązać z wszelkimi czczonymi zwierzętami, czy ubóstwianiem niektórych ludzi, sił przyrody itp. (por. Ez 8:10; Mdr 13:10;15:18; Ps 106:20). A przecież nikt z katolików nie czci gwiazd, zwierząt, czy potworów morskich, tylko Chrystusa, Maryję czy świętych, którzy są w niebie.

Wówczas można usłyszeć, że jest to naciągana interpretacja. Biblia mówi, żeby niczego nie malować i nie rzeźbić, a czy jest to "na" czy "w" niebie nie ma znaczenia. Przyjmując taką argumentację, nie można by np. malować kwiatów, zwierząt, ludzi itp. Co więcej Pan Bóg sam sobie by zaprzeczył. Bowiem ten sam Jahwe, który zabronił czynić podobizny tego, co "na niebie" polecił wyrzeźbić - i umieścić w świątyni (!) - podobizny dwóch aniołów cherubów: "dwa zaś cheruby wykujesz ze złota" (Wj 25:18).

Co więcej, Jahwe nakazuje poprzez materialne przedmioty kultu religijnego oddawać sobie cześć:

"czcić [1] będziecie mój święty przybytek" (Kpł 26:2)!!!

Jak więc to możliwe, żeby ten sam Bóg, który zakazuje czynić rzeźby, obrazy czy podobizny wszystkiego, co - obojętnie czy w niebie czy na niebie - później nakazywał wykonywać te podobizny, co więcej oddawać cześć materialnemu przybytkowi?!!! Widać więc, że Pan Bóg w tym nakazie zabrania oddawania czci bożkom, obcym bogom. Występuje przeciw bałwochwalstwu.

Zapytajmy: Czy katolicy i prawosławni ze swym kultem obrazów i ikon uprawiają bałwochwalstwo? Najpierw odpowiedzmy czym jest bałwochwalstwo. Jest synonimem chciwości (por. Ef 5:5; Kol 3:5; Flp 3:19), jest ubóstwianiem i oddawaniem czci boskiej temu wszystkiemu, co Bogiem Prawdziwym nie jest. Przedstawię to na prostym przykładzie. Pan Bóg polecił czcić ojca i matkę. Św. Paweł pisze, by prezbiterów (kapłanów), którzy dobrze przewodniczą uważać za godnych "podwójnej czci" (1 Tm 5:17). Ale to, że ich czcimy nie oznacza, że jesteśmy bałwochwalcami, gdyż nikt normalny nie czci rodziców (czy przełożonych) jak Boga Wszechmocnego. Tak samo nikt z katolików nie czci obrazów czy rzeźb jak Boga Prawdziwego, czyli nie oddaje im czci Boskiej (należnej jedynie Bogu).

Przecież jeżeli dziecko nosi przy sobie zdjęcie swej mamy nie oznacza to, że jest ono bałwochwalcą i wykracza poza przykazanie Dekalogu. Jeżeli ktoś nawet zdjęcie jakieś osoby ucałuje, to nikt nie zarzuci mu, że czci emulsję fotograficzną, papier czy zdjęcie. Natomiast będzie wiedział, iż osoba na tym zdjęciu jest dla niego kimś bliskim, kochanym. Podobnie i katolicy całując obraz, czy mając go na ścianie, nie okazują żadnej boskiej czci dla ram drewnianych, płótna, farby, mosiądzu, plastiku czy jakiegokolwiek innego materiału, z którego obraz czy Krzyż jest wykonany.
Jeśli nawet całują Krzyż czy obraz to jest to wyrazem czci do osoby, która jest na tym obrazie przedstawiona, a nie do samego tylko przedmiotu. Tym samym ukazują, że Chrystusa na Krzyżu, czy Jego Matkę, którą przecież mają błogosławić wszystkie pokolenia (por. Łk 1:48), świętych, którzy w sposób heroiczny potwierdzili swą przynależność do Chrystusa (por. Ap 6:10n), kochają, czczą i szanują.

Przypomnijmy raz jeszcze: bałwochwalstwem jest oddawanie czci boskiej, temu wszystkiemu, co Bogiem nie jest. Jako, że nikt z katolików nie uważa samego obrazu, czy rzeźby za Boga, więc nie można tu mówić o żadnym bałwochwalstwie. W Kościele przecież Maryja i święci nigdy nie odbierali i nie odbierają czci boskiej - wówczas byłoby to bałwochwalstwo.

Adwersarze Kościoła katolickiego uważają modlitwę odmawianą przed obrazami za modlitwę do obrazów. Nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że nie modlimy się do pierwiastków, z których wykonane są te przedmioty, lecz do osób, które one przedstawiają, a których dusze przebywają u Boga (por. Ap 6:9n).

Izraelici też modlili się przed Arką Przymierza, która znajdowała się w świątyni (por. Ps 5:8), a świątynię uważali za świętą i przed nią kłaniali się, upadali na twarz (por. Ps 5:8), choć były one wykonane z ziemskiego materiału. Jakub, protoplasta Izraela, kamień nazwał "domem Boga" (Rdz 28:22). Na Arce Przymierza były umieszczone figury cherubów (por. Wj 25:18; 37:7; Lb 21:8), a w świątyni płaskorzeźby (por. 1 Krl 7:31). Jozue oddał też pokłon Arce, pozostając w tej pozycji aż do wieczora i nie przeszkadzały mu w tym figury cherubów (por. Joz 7:6).
Bóg nakazał Izraelitom uczynić węża miedzianego i z wiarą na niego spoglądać (por. Lb 21:8n). Ezechiel widząc "Nową Świątynię" mówił o cherubach w niej (por. Ez 41:18). Jezus zaś nazwał ołtarz "świętym"
(Mt 23:19). Jak relikwie przechowywano w Arce Przymierza mannę i laskę Aarona (por. Hbr 9:4). Izraelitom nie był obcy kult przedmiotów związanych z uwielbianiem Boga. Naród Wybrany na polecenie Boga namaszczał ołtarze (por. Wj 29:36; Kpł 8:11; Lb 7:10), ołtarz całopalenia (por. Wj 40:10), święty namiot (por. Wj 30:26), Arkę Przymierza (por. Wj 40:9, Kpł 8:10, Lb 7:1), stelle (por. Rdz 28:18, 31:13) i tarcze (por. Iz 21:5, 2 Sm 1:21). Izraelici mieli też czcić Przybytek (por. Kpł 26:2) i posiadali chorągwie (por. Lb 2:2; 10:17).

Wielu pyta: czy Biblia pozwala czcić jakieś materialne przedmioty?

Przypomnijmy więc: Kpł 26:2 mówi, aby czcić święty przybytek Pana. Widać więc, że choć Bóg zakazywał czcić przedmioty kultów pogańskich, to jednak pozwalał czcić to, co jest związane z Jego Osobą, z Jego chwałą. Jeśli czczono świątynię (wszystko, co się w niej znajdowało - Wj 40:9), przez którą ukazywała się chwała Pańska, to czemu nie można czcić innych relikwii, przez które też ona się ukazuje?[2]


Czy wiesz, że...

Chrześcijański kult obrazów i krzyża ma głębokie uzasadnienie biblijne!

To nie Kościół wprowadził obrazy i figury lecz Bóg (por. Wj 25:17-22). Przeciwnicy katolików więc polemizują z Bogiem! To Bóg powołał rzeźbiarzy do upiększenia Jego świątyni (por. Wj 35:30-35) i nakazał utworzyć podobizny cherubów (por. 1 Krl 6:23) pomimo, że aniołowie Jego przebywają w niebie. Bóg nakazał też sporządzić zasłonę na której wyhaftowano obraz cherubów (por. 2 Krn 3:14) oraz wykonać płaskorzeźby. Bóg więc ganił kult pogański (por. Ez 8:9n. 16), a nie ten związany z Jego osobą.



Andrzej Wronka



[1] Świadkowie Jehowy przetłumaczyli ten wyraz jako "szanować". Tymczasem w języku hebrajskim występuje tam czasownik tîra'u - czcić będziecie (Kpł 26:2 - w odniesieniu do Boga), który w Biblii odnosi się do Boga i oznacza cześć Boską a nie zwykły szacunek. W odniesieniu do człowieka (np. rodziców w IV przykazaniu Dekalogu) Biblia posługuje się czasownikiem kabbed - czcij (Wj 20:12 - w odniesieniu do ludzi), który oznacza cześć w znaczeniu szacunek. Tak więc materialny przybytek mamy czcić ze względu na Bożą obecność! Por. A. Kuśmirek (red.), Pięcioksiąg. Przekład interlinearny z kodami gramatycznymi transliteracją oraz indeksem rdzeni, Warszawa 2003.

[2] Wykorzystano materiał W. Bednarskiego, W obronie wiary[...]- Dekalog i obrazy.


Artykuł znajduje się również na stronie: http://www.andrzejwronka.com/



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 22.03.2007
Strona istnieje od: 15.10.2001