|
|
Apologetyka
Ofiara Mszy Świętej i Eucharystia
Msza Święta nie jest jedynie pamiątką Ofiary Jezusa, lecz jest sama tą Ofiarą, którą nasz Pan złożył za wszystkich ludzi na krzyżu (Hbr 9:13-14). Wprawdzie "Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu" (Hbr 9:28), ale ta Jego Ofiara trwa na wieki. Czy jest to możliwe? Tak. "Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego" (Łk 1:37). Ofiarą Mszy Świętej jest sam Chrystus-Jego Ciało i Krew (Mt 26:26-28). Chrystus jest ten sam na wieki (Hbr 13:8). Dlatego i Ofiara jest jedna i ta sama w każdym miejscu i czasie (por. 2 P 3:8). "Jedna przecież i ta sama jest Hostia, jeden i ten sam poprzez posługę kapłanów Składający Ofiarę, który wówczas ofiarował samego siebie na krzyżu, tylko sposób ofiarowania jest inny" (Sobór Trydencki: Dekret o Najświętszej Ofierze Mszy Świętej, rozdział 2).
Prawdę o Ofierze Mszy Świętej można pojąć i zrozumieć tylko wtedy, gdy uwierzy się, że chleb i wino ofiarowane w czasie Mszy Świętej, stają się rzeczywistym Ciałem i Krwią Chrystusa Pana (1 Kor 10:16-17) Jeśli wierzymy w tę fundamentalną prawdę, będziemy mogli korzystać nie tylko z błogosławionego skutku Ofiary Chrystusa (Rzym 5), ale także będziemy mogli trwać w naszym Panu (J 6:56) i mieć życie wieczne (J 6:54).
Ofiara Mszy Świętej stoi w centrum kultu chrześcijańskiego. Jej nieustanne sprawowanie przez Kościół Święty, dowodzi jak wielką wagę przywiązuje on do Ofiary krzyżowej Jezusa, która jest tożsama z Ofiarą Mszy Świętej. To właśnie dlatego, że Kościół dzięki Duchowi Świętemu dobrze zrozumiał, jak ogromne znaczenie ma dla ludzi Ofiara Chrystusa, chce aby jego wierni jak najczęściej mogli w niej uczestniczyć, tak jak to przepowiadał prorok Malachiasz: "Albowiem od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie będzie imię moje między narodami, a na każdym miejscu dar kadzielny będzie składany imieniu memu i ofiara czysta. Albowiem wielkie będzie imię moje między narodami - mówi Pan Zastępów" (Mal 1:11). Ofiara Mszy Świętej ściśle się przy tym łączy z sakramentem Eucharystii, poprzez Jezusa, który jest Ofiarą (1 J 4:10), a zarazem chlebem życia (J 6:48). Prawdę tę dobrze rozumieli chrześcijanie, dlatego św. Paweł ostrzegał wszystkich, którzy lekceważą znaczenie Ciała i Krwi Pańskiej:
"Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej(...). Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije" (1 Kor 11:27.29).
W najstarszych pozabiblijnych zabytkach piśmiennictwa chrześcijańskiego, znajdujemy wyraz tej wiary pierwszych chrześcijan w Ofiarę Mszy Świętej i Eucharystię. "Didache" - niewielkie dziełko powstałe pod koniec I wieku n.e., ale którego fragmenty pochodzą z pewnością jeszcze z połowy tego wieku, takich m.in. udziela napomnień: "W dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponadto wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta. Niechaj nikt, kto ma jakiś spór ze swoim bratem, dopóki się nie pogodzą, nie bierze udziału w tym zgromadzeniu, aby nie została skalana wasza ofiara" ("Didache" 14,1-2).
Św. Ignacy Antiocheński, który poniósł męczeńską śmierć na początku II w., w swoich pismach ganił tych, którzy mają odmienne zdanie na temat łaski udzielanej przez Jezusa wierzącym. Pisał, iż ludzie ci "powstrzymują się od modlitwy i Eucharystii, gdyż nie wierzą, że Eucharystia jest Ciałem Pana naszego, Ciałem, które cierpiało za nasze grzechy i które Ojciec w swej dobroci wskrzesił" (Św. Ignacy Antiocheński: List do Kościoła w Smyrnie 7,1).
Naukę o rzeczywistej i substancjalnej obecności Jezusa Chrystusa pod postaciami chleba i wina, głosiły nieustannie wszystkie pokolenia chrześcijan. Niektórym wszakże wydawało się to niemożliwe, aby chleb i wino zmieniały się w żywego Jezusa, nie zmieniając swoich cech, postrzeganych zmysłami. Toteż św. Cyryl Jerozolimski w IV w. uspakajał: "Nie patrz na chleb i kielich jak na czysto ziemskie rzeczy. Są one bowiem Ciałem i Krwią - jak Pan zapewnił. Choćby ci to mówiły zmysły, niechaj cię jednak utwierdza wiara. Nie osądzaj rzeczy ze smaku, lecz przyjmuj wiarą, a nie wątp, iż otrzymałeś dar Ciała i Krwi Chrystusa" (Św. Cyryl Jerozolimski: Katecheza mistagogiczna 4).
Inni nowo ochrzczeni chrześcijanie nie mogli natomiast zrozumieć, jak jest możliwe, żeby Chrystus był obecny cały a nie podzielony w każdej pojedynczej cząstce. Wyjaśniał to im biskup prowansalski Faustus z Riez, który żył w drugiej połowie V w.: "Przyjmowanie Eucharystii polega nie na ilości lecz na jej mocy, bo gdy kapłan rozdaje Ciało Pańskie, tyle samo znajduje się w małej cząstce jak i w całym ciele. Gdy przyjmuje Go Kościół wiernych znajduje się On cały w zgromadzeniu i cały w każdym członku zgromadzenia(...). Przyjmując ten chleb nie mniej mają poszczególni niż wszyscy: cały otrzymuje jeden, cały otrzymuje dwóch, cały otrzymuje wielu, bez umniejszenia, bo błogosławieństwo tego sakramentu może być dzielone, ale przy rozdzielaniu nie może się wyczerpać" (cyt. za "Eucharystia pierwszych chrześcijan", IW Znak 1987, str. 93).
W późniejszych czasach Kościół wprowadził praktykę komunii świętej dla wiernych pod jedną postacią - Ciała Pańskiego (J 6:51). Część chrześcijan niedostatecznie rozumiejąc naukę Kościoła, którą wyjaśnił już Faustus z Riez, oponowała przeciwko temu zwyczajowi. Wobec tego na Soborze w Konstancji na początku XV w. ostatecznie wyjaśniono tę sprawę: "Chociaż w pierwotnym Kościele sakrament (Eucharystii) przyjmowany był przez wiernych pod dwiema postaciami, dla uniknięcia pewnych niebezpieczeństw i zgorszeń wprowadzono rozumnie zwyczaj, żeby ten Sakrament przez konsekrujących był przyjmowany pod dwiema postaciami, przez wiernych zaś tylko pod postacią chleba. Trzeba bowiem mocno wierzyć i wcale nie wątpić, że całość Ciała i Krwi Chrystusowej prawdziwie przebywa tak pod postacią chleba, jak pod postacią wina" (Sobór w Konstancji: Dekret o Komunii Świętej pod jedną postacią).
Dopiero w następnym okresie pojawili się ludzie, głoszący odmienną naukę (por. Gal 1:7-8). Prawdziwe rozbicie nastąpiło w XVI w. Wprawdzie pierwsi bracia odłączeni, nie zagubili zupełnie Ewangelii Chrystusa, głosząc naukę o współistnieniu chleba i wina z Ciałem i Krwią Chrystusa, to jednak inni chrześcijanie poszli w swym "racjonaliźmie" jeszcze dalej, uznając, że chleb i wino są jedynie symbolami Ciała i Krwi Pańskiej. Spowodowało to następnie odrzucenie Mszy Świętej jako Ofiary. Bo jeśli chleb i wino nie stają się Ciałem i Krwią Chrystusa, to Msza Święta nie może być Ofiarą. Smutne są skutki takiej nauki, co przepowiedział Jezus: "Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6:53). Dlatego my katolicy powinniśmy tym bardziej dziękować Bogu, że zechciał dać nam "chleb, który jest pokarmem nieśmiertelności, lekarstwem pozwalającym nam nie umierać, lecz żyć wiecznie w Jezusie Chrystusie"
(Św. Ignacy Antiocheński: List do Kościoła w Efezie 22,2).
Ważne jest także i przynoszące obfite łaski samo uczestnictwo w Ofierze Mszy Świętej. W czasach Starego Testamentu, gdy Izraelitów po zawarciu przymierza na górze Synaj, obowiązywało Prawo Mojżesza, musieli oni za pośrednictwem kapłanów, składać Bogu różnego rodzaju ofiary (Kpł rozdz. 1-7). Kapłani byli więc pośrednikami między narodem wybranym a Bogiem. W Nowym Testamencie Chrystus sam ofiarował Siebie Bogu jako Ofiarę, w imieniu wszystkich grzesznych ludzi i w ten sposób "krew Jezusa oczyszcza nas z wszelkiego grzechu" (1 J 1:7). "I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy" (Hbr 9:15). Będąc zaś pośrednikiem, Chrystus jest także "kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka" (Hbr 7:17). Chrystus jest zatem równocześnie i Ofiarą i Kapłanem i Pośrednikiem.
Skoro zaś Chrystus ofiarował się za nas, jest więc naszą Ofiarą (1 J 2:2). Dlatego kapłan w czasie Mszy Świętej, po przygotowaniu darów, zwraca się do wszystkich obecnych: "Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę przyjął Bóg, Ojciec Wszechmogący". Jest to nasza wspólna Ofiara, składana przez Jezusa poprzez posługę kapłana.
Wartość tej Ofiary jest bezcenna. "Przez nią bowiem, kiedy przystępujemy do Boga ze szczerym sercem i prawdziwą wiarą, z bojaźnią i ze czcią, skruszeni i pokutujący, otrzymujemy miłosierdzie i znajdujemy łaskę w stosownej chwili (Hbr 4:16). Tą Ofiarą Pan przebłagany, udzielając łaski i daru pokuty, odpuszcza przestępstwa i grzechy, nawet bardzo wielkie(...). Z tej to krwawej Ofiary otrzymujemy przeobfite owoce przez tę niekrwawą, która jest daleko od tego, by w jakikolwiek sposób uwłaczała pierwszej. Dlatego też słusznie bywa ofiarowana nie tylko za grzechy, kary, zadośćuczynienia i inne potrzeby wiernych żyjących, ale według tradycji Apostolskiej także za zmarłych w Chrystusie, którzy jeszcze nie zostali całkowicie oczyszczeni" (Sobór Trydencki: Dekret o Najświętszej Ofierze Mszy Świętej, rozdział 2). Taka jest wartość Ofiary Mszy Świętej - Ofiary krzyżowej Chrystusa. Przez nią możemy wyjednać u Boga każdą łaskę.
Dlatego dążmy do jak najczęstszego uczestnictwa we Mszy Świętej. Niech wzorem do naśladowania będzie dla nas przykład apostołów i pierwszych chrześcijan, którzy "codziennie (...) łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca" (Dz 2:46).
Grzegorz Kulik
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 10/ 1991 r.; str.4-8.
|
|