Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Jezus ukrzyżowany czy upalowany?

Nauczyciele z Brooklynu Towarzystwa "Strażnica" głoszą, że Jezus nie umarł na krzyżu, lecz na "palu męki" i twierdzą, że tak pisze w oryginalnym tekście Biblii. W dwutygodniku "Przebudźcie się!" Rok LXVI nr 9, s. 13 czytamy: "Do określenia narzędzia egzekucyjnego, na którym poniósł śmierć Chrystus, użyto dwóch greckich słów: stauros i xylon(...). Słowo stauros znaczy dosłownie pal lub słup, a słowo xylon-belka." A "Strażnica", Rok CVIII Nr 23 s. 28 pisze: "Jezusowi zadano śmiem najprawdopodobniej na prostym palu, bez żadnej poprzecznej belki". W Biblii "New World Translation of ho1y Scriptures" - Nowy Światowy Przekład Pisma św. (NW) przełożonej na jęz. angielski występuje "pal męki" w miejsce słowa "krzyż". Na poparcie błędnej doktryny celem zasiania wątpliwości w umysłach ludzi wierzących, przytaczają tekst z Powtórzonego Prawa (Pwt. 21, 23). Ezdrasza (Ezd 6. 11) i z Dziejów Apostolskich (Dz 5. 30,10,39), w których to Księgach autorzy natchnieni używają słowa "drzewo". Świadkowie Jehowy w oparciu o te teksty twierdzą, że Jezus nie mógł umrzeć na krzyżu, lecz na "palu męki", jakby krzyż nie był drzewem.

W związku z powyższymi. twierdzeniami szydzą z ludzi wierzących, określając ich bałwochwalcami, poganami dlatego że czczą krzyż - narzędzie męki, pochodzący z tradycji pogańskiej. Piszą oni, że "otaczanie czcią i adorowanie narzędzia, którego użyto do zamordowania kogoś, kogo się miłuje, przeczy zdrowemu rozsądkowi. Komu przyszłoby na myśl całować albo nosić na szyi rewolwer, którym zamordowano ukochaną osobę?(...). Osoby, które do tej pory noszą na szyi krzyżyki lub mają w swych mieszkaniach krucyfiksy(...),muszą podjąć ważną decyzję", by to wyrzucić i zniszczyć-dowodzi anonimowy autor książeczki "Prawda, która prowadzi do życia wiecznego", s. 168.

Jest to bardzo zastanawiające, aby ludzkość przez 19 wieków błądziła wierząc w Jezusa ukrzyżowanego, a nie upalowanego

Czyżby "uczeni" z Brooklynu dopiero w połowie XX w. dokonali "odkrycia", któremu nadają rozgłos, że Jezus nie umarł na krzyżu, lecz na "palu męki"? Jakie na to są dowody? Co to znaczy "pal męki'' i czy taki istnieje?

Jest rzeczą niemożliwą, aby tłumacze najstarszych przekładów Pisma św. począwszy od II w. po nasze czasy mylili się i w miejsce słowa "stauros" używali określenia, które w naszym języku brzmi "krzyż". Pal męki jest wymysłem współczesnych świadków Jehowy. W książce pt. "Harfa Boża",. .F.J. Rutherforda wyd. w 1929 roku na str. 114 widnieje ilustracja przedstawiająca Chrystusa rozpiętego na krzyżu i autor używa słowa "krzyż", co świadczy, że założyciele świadków Jehowy jeszcze wierzyli w Jezusa ukrzyżowanego, a już za Nathana Knorra odrzucili krzyż.

Płytka argumentacja Świadków Jehowy nie ma potwierdzenia historycznego i archeologicznego, a zwłaszcza ze strony Pisma św. Nowego Testamentu. Historia zna wiele przykładów krzyżowania niewolników w starożytnym imperium rzymskim i ono odbywało się zupełnie inaczej niż palowanie. Palowanemu więźniowi nie przybijano rąk.

Skazaniec był nadziewany na pal lub przeszywany ostrym końcem w brzuch, by w ten sposób zakończył swe życie.

Jezus miał przybite ręce i nogi (por. J 20. 25 27; Łk 24, 39), a nad głową była umieszczona tabliczka Jego winy w trzech językach: "greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest król żydowski" (Łk 23. 38; Mt 27, 37 Mk 15, 26; J 19, 21-22).

Ten fakt przemawia za ukrzyżowaniem Jezusa, bo upalowanemu tabliczkę wieszano na szyi. Gdyby zaś Jezus był przybity do pala, jak przedstawiają Świadkowie Jehowy, wówczas ewangeliści napisaliby, że tabliczka została umieszczona nad Jego rękami, a nie nad głową.

Jezus szedł z krzyżem na Golgotę, o czym świadczą wszyscy ewangeliści. Można się zgodzić z twierdzeniem, że była to poprzeczna belka, do której miał przywiązane ręce. Na miejscu stracenia wciągano więźnia razem z przywiązaną belką na pal, który uprzednio był wbity w ziemię, lub też przybijano belkę i więźnia do pala, leżącego na ziemi. a potem osadzano krzyż z wisielcem w wykopanym dole. Jezus mógł nieść belkę, gdy ż przypuszczalnie gotowego krzyża przy tak wielkim osłabieniu fizycznym by nie uniósł. Nie jest istotne, jakich rozmiarów i kształtu był krzyż P. Jezusa, ale z całą pewnością Jezus umarł na krzyżu, a nie na "palu męki".

Świadkowie Jehowy twierdzą że krzyż wymyślili chrześcijanie w IV, V wieku, a dokładnie początek krzyżowi dał Konstantyn Wielki, który po swoim niezwykłym śnie, zdobił krzyżami wojenne sztandary.

Na pewno chrześcijanie IV, V wieku nie wymyślili krzyża. Już Apostołowie - misjonarze Radosnej Nowiny, głosili naukę krzyża, a więc "Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan" (1 Kor 1, 23). Krzyż był znany jeszcze przed Chrystusem u Persów, Fenicjan, Kartagińczyków, Rzymian i zawsze uchodził za symbol hańby oraz zgorszenia, który poniżał godność człowieka.

Żydzi za przestępstwa wymierzali karę śmierci przez kamienowanie (por. Kpł 24, 14-16; Pwt 13, 10-11), a poganie przez ukrzyżowanie, ale tę karę stosowali wobec przestępców wywodzących się z niewolników. Jezus umarł niczym złoczyńca, niewolnik obarczony naszymi grzechami, które dobrowolnie przyjął na siebie (por. Iz 53, 12; 1 Kor 15,3). Odrzucony przez prawo żydowskie, umarł według prawa pogańskiego, jakie było stosowane wobec przestępców - niewolników. Jezus przez krzyż dokonał odkupienia rodzaju ludzkiego, przez hańbę swego krzyżowego drzewa i upokorzenie pojednał ludzi z Bogiem (Ef 2, 16; Kol 1, 20). On uniżył samego siebie stawszy sil posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej" (Flp 2, 8).

Jezus swoją śmiercią krzyżową zmienił znaczenie krzyża, uświęcił go, nadając mu wartość ekspiacyjną. Objawił On w ten sposób nieskończoną miłość i miłosierdzie do człowieka, łącząc go z niebem. Swoimi wyciągniętymi ramionami na krzyżu chciał niejako objąć całą ludzkość, którą umiłował, dając nam przykład wzajemnej miłości. Pragnął, aby wszyscy ludzie tak się miłowali wzajemnie" (J 13, 34; 15, 12), jak On ludzi umiłował miłością niezrównaną i niezgłębioną.

"Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15, 13)'. Krzyż dzięki Jezusowi przestał być znakiem hańby, poniżenia, a stał się znakiem miłości, wielkości i chwały. Na aspekt wywyższenia i chwały krzyża Chrystusowego zwrócił uwagę św. Jan Apostoł utrwalając na piśmie słowa Pana, który rzekł: "gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystko do siebie" (J 12, 32). "Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?" (Łk 24, 26; Dz 26, 23). Tak więc krzyż jest również znakiem chwały.

Św. Paweł, kiedy poznał Jezusa, postanowił "nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego" (1 Kor 2, 2), a nie upalowanego Krzyż Jezusowy stał się dla niego mądrością i przedmiotem chluby. "Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata" (Gal 6, 14). Zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby głosił obrzezanie, a nie Jezusa ukrzyżowanego, nie byłby prześladowany przez Żydów. "Wtedy ustałoby zgorszenie krzyża" (Gal 5, 11).

Krzyż stał się również znakiem Nowego Przymierza z nowym Ludem Bożym. Jezus własną Krwią przelaną na krzyżu obmył grzeszną ludzkość zmieniając tym samym bieg jej historii.

Autor Listu do Hebrajczyków każe zwrócić się w stronę Jezusa ukrzyżowanego i patrzeć na niego z wdzięcznością za to, że On z miłości, do człowieka "przecierpiał krzyż nie bacząc na (jego) hańbę" (Hbr 12, 2), że przez krew krzyża wprowadził pokój (Kol 1, 20) i chce nim obdarzyć każdego człowieka.

Chrześcijanie nie mogą się wstydzić Jezusa ukrzyżowanego, bo On nas grzesznych ludzi się nie wstydzi. Krzyż, jako znak zbawienia i miłości jest chlubą dla każdego chrześcijanina podobnie, jak był nim dla św. Pawła. Ze czcią należy go całować i czcić, ponieważ został uświęcony boską Krwią Jezusa.

Porównanie krzyża z rewolwerem, lub innym przedmiotem morderstwa, jest co najmniej niepoważne. Takiego porównania nie robi nikt, nawet sam Bóg w swoim Słowie, tylko świadkowie Jehowy. Bóg Ojciec nie wybrał rewolweru za narzędzie śmierci dla swojego Syna Jezusa, lecz krzyż, którego On nie odrzucił, ale posłusznie poniósł na Golgotę, by na nim złożyć w ofierze własne życie, za życie świata. Ludzie z pietyzmem otaczają różne przedmioty, jeśli im coś lub kogoś przypominają i starannie przechowują jako cenną pamiątka siebie. Tym bardziej krzyż dla chrześcijanina ma stanowić najcenniejszą pamiątkę. Krzyż chrześcijaninowi ma przypominać Miłość Ukrzyżowaną oraz obowiązek naśladowania Jezusa w swoim życiu. Każdy człowiek ma nieść własny krzyż (por. Mt 16, 24; Łk 9, 23), bo tego domaga się Jezus. "Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem" (Łk 14, 27), powiedział Jezus. Uczeń Jezusa Chrystusa każdego dnia ma krzyżować "ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami" (Gal 5, 24), by mógł wzrastać ku pełnej dojrzałości duchowej. Krzyżowanie własnego ciała polega na sprzeciwianiu się duchowi i temu wszystkiemu, co się Bogu nie podoba. Krzyż zatem jest znakiem sprzeciwu i posiada bogate znaczenie teologiczne podczas, gdy pal sam w sobie nic nie znaczy. Św. Paweł zrozumiał tajemnicę krzyża wyznając: "razem z Chrystusem zostałem przybity da krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (Gal. 2, 20). Słowa te jednocześnie odsłaniają głębię jego bogatej duszy zjednoczonej z Ukrzyżowanym.

Rozważając znaczenie dwóch greckich słów stauros i xylon przytaczane przez Świadków Jehowy celem odrzucenia krzyża zauważamy, że brzmią inaczej i każde, co innego oznacza. stauros - pal, słup stoi pionowo, osadzony w ziemi, spotykany jest w zagrodach, płotach, a xylon-belka, kawałek drewna ustawiony poziomo. Zestawiając je razem - powstaje krzyż. W przytoczonych wersetach N. T. występuje słowo stauros, które jednoznacznie we wszystkich językach świata przełożone jest na słowo crux -krzyż.

- Kto krzyża nienawidzi i walczy z nim? - Kto trzyma się z dala od Jezusa ukrzyżowanego i nie ma zamiaru upodabniać się do Niego przez swoje postępowanie?

Słowo Boże wyjaśnia, że wrogowie krzyża Chrystusowego mają dążenia przyziemne'' (Flp 3, 18-19) walczą z nim i nienawidzą go. Z krzyżem walczą sataniści, ateiści, Świadkowie Jehowy, dlatego że "nauka krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, moc, Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia" (1 Kor 1, 18). I jak nie ma "rewolwery męki" tak nie ma "pala męki". Jest tylko krzyż, na którym dokonało się zbawienie wszystkich ludzi i stąd krzyż należy całować, adorować, miłować, a nie profanować przez deptanie grzesznymi nogami, jak to czynią świadkowie Jehowy.

Cześć dla krzyża jest czcią dla UKRZYŻOWANEGO. Bez krzyża i wiary w Chrystusa ukrzyżowanego nie ma chrześcijanina i wiary chrześcijańskiej

Bóg przez posługę Kościoła znaczy chrześcijanina krzyżem świętym począwszy od dzieciństwa aż po jego grób. On sam ma się nim znaczyć każdego dnia, zdobić wnętrze swego mieszkania i ma także go stawiać przy drogach, zwłaszcza na skrzyżowaniach, by wskazywał wszystkim kierunek do królestwa Bożego.

s. Zofia Klimowska AVD

Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 3/ 1991 r.; str.6-11.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 27.06.2005
Strona istnieje od: 15.10.2001