|
|
Apologetyka
Perspektywa Dobrej Nowiny
Jest taka księga, której słowa słychać każdego dnia w dziesiątkach tysięcy miejsc. Słowa, które są Dobrą Nowiną, które otwierają niezmierzoną perspektywę. Odnoszą się one do każdej chwili, do każdej sytuacji naszego życia. Są radością, pocieszeniem, umocnieniem, wszystkim cokolwiek zechcemy. Mogą także zapobiec zwątpieniu, uciszyć wewnętrzny niepokój, gdy w chwilach rozterki poszukujemy rozpaczliwie odpowiedzi... zapominając o Ewangelii. Dlatego warto czasem zastanowić się nad Ewangelią, bo może nasza refleksja będzie początkiem odnowy.
Ewangelia, Księga ksiąg stoi u podstaw ludzkiej kultury. Jest ona przekazem prawdy, ale jakże innym od wszelkich systemów filozoficznych i doktryn. Ewangelię wyróżnia m.in. to, że jest ona jedynym w swoim rodzaju zapisem doświadczeń, anie zbiorem spekulacji. Apostołowie naprawdę łamali się chlebem, św. Jan naprawdę został ścięty, Jezus naprawdę umarł na krzyżu. Dlatego słowa Ewangelii tętnią życiem historii prawdy i wiary, stając się doświadczeniem obecności Bożej.
Już sama struktura ewangelicznych rozdziałów, słownictwo, są niezwykłe w swej doprowadzonej do perfekcji rzeczowości, dosadności i głębi otwierającej się po każdym zdaniu.
Słowa opisujące życie i działalność Jezusa mogły być tylko takie a nie inne. Każdy wyraz już poprzez swój dźwięk, treść, formę i znak zawiera istotę opisywanego faktu. Maksymalna prostota i maksymalna głębia - tyle tylko, bez ryzyka, można powiedzieć o stylu i treści ewangelicznych wersetów. Chwila narodzin Jezusa, fakt Jego śmierci sprawiły, że świat nie będzie już nigdy taki jak przedtem. Życie zaś ewangeliczne, to świadomość, że u boku stoi niewidzialny Pan. Zapalony paschał podczas czytania Ewangelii oznacza to właśnie: Jego obecność, Jego światło i moc w każdym słowie i pośród zgromadzonych.
Pochodną tej wiary i wiedzy jest rosnąca pewność, że prawdziwa, konkretna i nieprzemijająca jest jedynie historia święta, bo może ona "dziać się" ciągle od nowa, każdego dnia. Wynikiem takiego rozumienia historii świętej jest poczucie uświęcenia wszystkich stanów i form życia, czego Jezus dokonał osobiście i czego dokonuje nadal słowem Ewangelii.
Księga ta poddana była od początku zabiegom interpretacji i wyjaśniania. Taki wysiłek intelektu i wiary odsłonił jej niewyczerpal-ność. Każda nowa interpretacja, przyczynek, odkrywały następną warstwę znaczeń. Kolejne epoki odnajdywały w niej zawsze coś skierowanego wyłącznie do siebie, co stanowiło odpowiedź na problemy, tęsknoty i zagrożenia. Ten skarbiec nie wyczerpie się zapewne nigdy.
Umiejętność wyjaśniania i interpretacji nie jest dana każdemu. Każdemu dana jest jednak możliwość wysiłku podjęcia próby utożsamienia się z ewangelicznym tekstem, wejścia w krąg słów i wydarzeń. A wtedy łatwiej już będzie zatrzymać się, słuchać i nie oglądając się wybrać "lepszą cząstkę", jak to uczyniła siostra Marty i Łazarza - Maria, którą Jezus w pełni zaakceptował.
Andrzej Datko
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 58/1996 r.; str.357-358.
|
|