Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Biblia o czyśćcu

Boże Objawienie o czyśćcu

    Katolicka nauka o czyśćcu wypływa z Bożego Objawienia, które przekazywane jest przez Tradycję [1]. Jak wiemy część tej Tradycji przekazywanej przez wieki została zredagowana i spisana. Dziś tę spisaną część Bożego Objawienia nazywamy Pismem św. (Biblią).
Część tej nauki pozostała dalej w formie ustnej. O tych dwóch nośnikach Bożego Objawienia (ustnym i pisemnym) pisze św. Paweł: "Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu" (2 Tes 2:15).
Św. Paweł używa tu greckiego terminu (paradoseis), który oznaczał naukę przekazywaną w ważnych sprawach i przekazywaną autorytatywnie [2]. Ta nauka była przekazywana, jak wynika ze słów św. Pawła, za pomocą żywego słowa, lub listu (słowo spisane).
Dalej Apostoł Narodów przestrzega chrześcijan by stronili i uważali na tych, którzy, co prawda odwołują się do nauki Chrystusa ale nie postępują zgodnie z nauką (Tradycją) przekazywaną przez Apostołów:

"Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przyjęliście od nas" (2 Tes 3:6) [3].

    Tak więc nie mają racji ci, którzy twierdzą, iż tylko ta część Bożego Objawienia, która została spisana (Biblia) zawiera pełnię. Ruch protestancki nawoływał sola Scriptura (tylko Pismo). Należy zwrócić uwagę, iż założenie, że Boże Objawienie jest zawarte tylko w Piśmie św. jest założeniem niebiblijnym. Nie ma bowiem ani jednego wersetu biblijnego, który mówiłby, że tylko na Tradycji spisanej należy się opierać i tylko ona jest obowiązująca! Ponadto zauważmy, iż w pierwszej fazie Boże Objawienie było przekazywane tylko poprzez Tradycję ustaną, która jest wcześniejsza od Tradycji spisanej.

Stary Testament

    Biblijne wypowiedzi na temat czyśćca zawiera zarówno Stary jak i Nowy Testament. Na ich kanwie Kościół sformułował dwie podstawowe prawdy: że czyściec jest i że możemy pomagać duszom czyśćcowym.
    Klasycznym tekstem jest wypowiedź z Księgi Machabejskiej. Po bitwie Juda Machabeusz zauważył, iż niektórzy Izraelici wzięli ze sobą talizmany, które miały im zabezpieczyć szczęście w bitwie. Był to czyn grzeszny, bo zamiast ufać i powierzać się Bogu zaufali pogańskim talizmanom. Za ich dusze została złożona ofiara, by byli uwolnieni od kary:

"[...] żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. [...] Wszyscy [...] oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany. [...] Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał [Juda Machabeusz] do Jerozolimy ok. dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu" (2 Mch 12:39-45).

    W powyższym tekście widzimy z jednej strony przestrogę przed niewiernością Bogu, która w tym przypadku wyrażała się poprzez używanie pogańskich przedmiotów i łączenie z nimi wiary w ocalenie (por. Pwt 7:25-26). Z drugiej strony widzimy tu wyraźną naukę o życiu po śmierci ciała. Autor natchniony mocno zarysowuje wiarę w zmartwychwstanie. Na tym tle ukazuje konieczność modlitw, ofiary (jałmużny) składanej w intencji przebłagania za grzechy zmarłych. Tekst natchniony mówi, iż modlitwa i ofiara za zmarłych jest myślą, czynem pięknym i szlachetnym. A myśl o takim czynie jest natchnieniem świętym i pobożnym (por. 12:43.45).
    Tak więc błądzą ci, którzy mniemają, że dopiero kilkaset lat po Chrystusie Kościół katolicki wprowadził modlitwy i ofiary za zmarłych. Taka praktyka oraz wiara, iż można zmarłym pomagać modlitwą i ofiarą była powszechna w narodzie Izraelskim już przed przyjściem Chrystusa. Księga Syracha przypomina o miłosierdziu, jakie powinniśmy świadczyć nie tylko żyjącym, lecz także zmarłym:

"Miej dar łaskawy dla każdego, kto żyje, a nawet umarłemu nie odmawiaj łaski!" (Syr 7:33).

Zdaniem wielu egzegetów tekst ten mówi o potrzebie składania ofiar ekspiacyjnych (wynagradzających) za tych, którzy zmarli [4].

Nowy Testament

    W Nowym Testamencie szczególną uwagę zwraca się na wypowiedź św. Pawła, który pisał do Koryntian m. in. "Fundamentu nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień" (1 Kor 3:11-16).
    W cytowanym tekście św. Paweł mówi o różnym jakościowo życiu (działaniu) chrześcijan. To jak kto budował na fundamencie, którym jest Chrystus okaże ostatecznie dzień Pański. Są osoby, których dzieło było bardzo dobre i oni otrzymają za to zapłatę - nagrodę. Są jednak ci, którzy co prawda budowali na fundamencie, czyli na Chrystusie, ale ta budowla nie była dobra, trwała, miała liczne niedoskonałości, oni zostaną uratowani, "lecz tak jakby przez ogień" (w.15).
    Św. Paweł używa tutaj symbolu ognia. W Biblii ma on m. in. znaczenie:
- określa zagładę, zniszczenie, zgubę;
- określa proces oczyszczenia poprzez cierpienie.
    W jakim sensie użył go św. Paweł? Skoro w tekście jest mowa o ocaleniu, uratowaniu to jednoznacznie kontekst wskazuje na drugie znaczenie, a mianowicie oczyszczenie, wydoskonalenie przez cierpienie. Tak więc tekst Pawłowy "wyraża myśl o możliwości oczyszczenia po śmierci tych, których życie na ziemi nie było wprawdzie wolne od niedoskonałości, ale nie było aż tak złe, żeby mieli zostać wyłączeni z radości życia wiecznego" [5] na zawsze.

"I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec Mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu" (Mt 18:34n).

O odpłacie w więzieniu nauczał Chrystus w Kazaniu na Górze:

"Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz" (Mt 5:25n; por. Flp 2:10).

W tym przypadku drogą jest nasze życie doczesne (por. Hbr 11:13; Wj 18:20; Prz 20:24). Nie chodzi tu o ostrzeżenie przed literalnym więzieniem, bo jak wiemy pierwsi chrześcijanie skazywani byli na więzienie przez swoich przeciwników i wcale nie próbowali go unikać, a wręcz cieszyli się gdy mogli cierpieć dla Chrystusa (por. J 14:10; Dz 5:41; 12:2; 16:16nn).
Chrystus mówiąc o konieczności posiadania "soli w sobie" (Mk 9:50) wskazuje, że brak jej może spowodować znalezienie się tam "gdzie robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie" (piekło - Mk 9:48) albo tam gdzie "...każdy ogniem będzie posolony" (czyściec - Mk 9:49; por. 1 Kor 3:14n) [6].
    Na istnienie czyśćca wskazują też słowa: "Wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre" (2 Kor 5:10). Ponieważ każdy popełnia też złe czyny, pomimo pełnienia dobrych, musi więc otrzymać za jedne i drugie zapłatę. Czyściec jest tą zapłatą za niektóre złe czyny po którym czeka nas nagroda za dobre czyny.
Także judaizm czasów Chrystusa znał naukę o stanie pośrednim. Szkoła rabina Szammaja (I w. przed Chr./I w. po Chr.) nauczała o trzech kategoriach Sądu Bożego:
na życie wieczne na hańbę wieczną na oczyszczenie, dla nie w pełni sprawiedliwych ale i nie całkiem bezbożnych. Ci wg rabinów np. na podst. Zch 13,9 wstępują na pewien czas do gehenny aby się oczyścić "przez ogień" (Tos. Sanhedrin 13:3) por. 1 Kor 3:14n; Syr 11:26. Esseńczycy, żydowskie ugrupowanie religijne (150 przed Chr. - 68 po Chr.) wierzyli w "piec" oczyszczający duszę po śmierci (por. 1 Q HV,16; 1 QMXVII,1) [7].

Świętość, sprawiedliwości miłosierdzie Boga

    Istnienie oczyszczenia po śmierci wyprowadzić można z faktów, o których mówi Biblia. Mianowicie Bóg jest samą świętością (por. Iz 6,3). W niebie, ci którzy z Nim będą przebywać nie mogą być skażenia najmniejszym nawet przywiązaniem do grzechu. Tak więc jeśli ktoś za życia heroicznie kroczył za Chrystusem, a za swoje grzechy i niedoskonałości zadośćuczynił na ziemi, od razu po śmierci może być ze Zbawicielem w niebie (por. Łk 23:39-43; 2 Kor 5:1nn; Flp 1:21-23; Ap 14:13).
Po przeciwnej stronie stoją ci, którzy świadomie i dobrowolnie sprzeniewierzyli się Bogu, śmierć ich zastała w stanie grzechu ciężkiego bez chęci poprawy z ich strony. Ci zostają na wieki odtrąceni od oblicza Bożego i cierpieć będą we dnie i w nocy, na wieki wieków, jak mówi Biblia (por. Mt 13:41-42; 25:41.46; 2 Tes 1:9; Hbr 10:26-29; Ap 20:10). Rysuje się pytanie: co się stanie z tymi, którzy nie zasługują na potępienie, ale zmarli obciążeni grzechami lekkimi i niedoskonałościami [8]. Jak wiemy do Miasta świętego nic nieczystego wejść nie może (por. Ap 21:27). Nie mogą więc od razu po śmierci być w niebie; nie zasługują także na potępienie. Dochodzimy więc tu do konieczności istnienia stanu pośredniego, w którym następuję oczyszczenie (stąd nazwa czyściec). Jest on wyrazem zarówno sprawiedliwości jak i miłosierdzia Bożego.


Andrzej Wronka


Artykuł znajduje się również na prywatnej stronie prezesa Stowarzyszenia, p. Andrzeja Wronki: http://www.andrzejwronka.com/




Przypisy:
[1] Poprzez "Tradycję" rozumiemy tu naukę przekazywaną autorytatywnie, uroczyście, z mocą. Ślady takiej Tradycji odnajdujemy w licznych miejscach Nowego Testamentu, por. 1 Kor 11:23; 15:3; 2 Tes 2:15; 3:6.
[2] Por. R. Popowski, Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 1997, s.463; Grecko-polski Nowy Testament. Wydanie interlinearne z kodami gamatycznymi, R. Popowski, M. Wojciechowski (red.), Warszawa 2000, przypis do 2 Tes 2:15.
[3] "Tradycja święta i Pismo święte ściśle się ze sobą łączą i komunikują...wypływając z tego samego źródła Bożego, [...] Wynika z tego, ze Kościół, któremu zostało powierzone przekazywanie i interpretowanie Objawienia, osiąga pewność swoją co do wszystkich spraw objawionych nie przez samo Pismo święte. Toteż obydwoje należy z równym uczuciem czci i poważania przyjmować i mieć w poszanowaniu." KKK 80.82; KO 9.
[4] Por. Z. Kijas, Czyściec oczekiwaniem nieba, Częstochowa 2003, s.7-8.
[5] Z. Kijas, Czyściec oczekiwaniem..., s.9-10.
[6] Por. A. Jankowski, Eschatologia biblijna Nowego Testamentu, Kraków 1987
[7] W. Bednarski, W obronie wiary..., s.175-176.
[8] "Jeśli ktoś twierdzi, że po otrzymaniu łaski usprawiedliwienia każdemu grzesznikowi pokutującemu tak jest wina odpuszczona i zgładzona kara wieczna, iż nie zostaje żadna kara doczesna do odpokutowania czy na tym świecie, czy w przyszłym – w czyśćcu – przed wejściem do królestwa niebieskiego – n.b.w." Sobór Trydencki, Sesja VI (1547), Dekret o usprawiedliwieniu, kan.30: BF VII, 106.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 12.11.2007
Strona istnieje od: 15.10.2001