Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

Czy wierzyć w cuda?

    Na ostatnim, majowym zjeździe Ruchu EFFATHA miałam okazję rozmawiać z panem, który stanowczo twierdził, że nie wierzy w żadne cuda, bo jak wytłumaczyć to, że Chrystus był w stanie rozmnożyć chleb a nie jest w stanie rozwiązać naszych problemów rodzinnych, zawodowych czy też ekonomicznych. Na koniec dodał: Przecież nawet niektórzy uczeni i egzegeci są sceptycznie nastawieni, co do autentyczności cudów opisanych w Ewangelii, więc jak można wierzyć w cuda, o których się słyszały czy to w Lourdes, czy w Fatimie, skoro nie mamy pewności, co do cudów dokonanych przez Jezusa?

Czy rzeczywiście mamy podstawy aby wątpić w autentyczność cudów opisanych w Ewangelii?

    Co prawda niektórzy z egzegetów byli zdania, że w Ewangeliach należy uznać za "historyczne" jedynie nauczanie Jezusa, opisy osądzenia Go i męki, natomiast odrzucić wszystkie cuda jako "legendarne".
    Jednakże pogłębiona analiza Ewangelii prowadzi do przeciwnego wniosku. Mówią o tym m.in. dwie prace kanadyjskiego jezuity o. Rene Latourellea, specjalisty w zakresie egzegezy biblijnej; profesora Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.
Pierwsza z nich to "Ku Jezusowi przez Ewangelie"", Desclec 1978, s.216-273, a druga to "Cuda Jezusa a teologia cudu" Cerf 1986.
A oto zespół dowodów przemawiających za historycznością wszystkich cudów ewangelicznych.

Objętość opisów cudów w porównaniu z pozostałymi wyjątkami ewangelicznymi

    Opisy te stanowią 31% tekstu Ewangelii wg. św. Marka, a 46% jej pierwszych 10 rozdziałów.
Osią 11 pierwszych rozdziałów Ewangelii wg., św. Jana jest 6 wielkich cudów Chrystusa (od wesela w Kanie J 2:1n, do wskrzeszenia Łazarza w Betanii J 11:1n).
    Punktem wyjścia nauczania Jezusa jest często mające miejsce wcześniej uzdrowienie lub egzorcyzm. Spory z faryzeuszami w Galilei wywiązują się często po dokonaniu przez Jezusa cudu. Kazanie na Górze (Mt r. 5-7) i seria cudów (Mt r. 8-9) w Ewangelii wg św. Mateusza są ze sobą nierozerwalnie związane: ich celem jest uwydatnienie dwóch zasadniczych cech Osoby Mesjasza, którego "czyny i słowa" są pełne mocy.
Ten związek między cudem a nauką Jezusa jest bardziej oczywisty w Ewangelii wg św. Jana: uzdrawiając niewidomego od urodzenia, Jezus daje nam poznać, że jest światłością świata, rozmnażając chleb, objawia się nam jako nowy Mojżesz, przynoszący chleb z nieba, abyśmy mieli życie w obfitości.

Jest też wiele wzmianek o publicznym charakterze cudów Jezusa

    Apostołowie często nawiązują do nich w głoszonej przez siebie nauce (por. Dz 2:22; 10:38). Przecież nie robiliby tego, gdyby istnienie tych cudów mogło być zakwestionowane przez pamietający Jezusa tłum słuchaczy. W rzeczywistości nikt, ani Herod, ani rodacy Jezusa, czy też Jego najwięksi przeciwnicy nie wydają się przeczyć, że dokonywał on cudów. Nie jest też kwestionowana Jego działalność jako egzorcysty i cudotwórcy, lecz władza na jaką się powoływał.
    Ewangelie zawierają również trzy niepowtarzalne wypowiedzi Jezusa na temat Jego cudów. Są to trzy logia, których autentyzmu nie może zakwestionować żaden uczciwy egzegeta, i w których sam Jezus wyjaśni znaczenie swoich cudów. Są to:

1 - logion o egzorcyzmach (Mt 12:28 = Łk 11:20),
2. - logion skierowany pod adresem miast położonych nad Jeziorem tyberiadzkim (Mt 11:20-24
      = Łk 10:13-15),
3. - logion o poselstwie Jana Chrzciciela i odpowiedzi Jezusa na nie.

    Przyjrzyjmy się choćby pierwszemu z nich. Logion o egzorcyzmach: Jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam zle duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże" (Mt 12:28 = Łk 11:20).
    A oto względy przemawiające za autentycznością tego logionu:

- pojęcie "królestwa" jest bez żadnych wątpliwości jednym z pojęć nazywanego "pierwotnym kerygmatem", najwcześniejszego nauczania apostolskiego,
- typowe dla stylu wypowiedzi Jezusa używanie zaimka "Ja",
- charakterystyczna dla myśli Jezusa świadomość zwycięstwa nad szatanem i przewyższanie go posiadaną przez siebie mocą (por. Mk 3:22-27),
- oskarżenie o działanie w imię Belzebuba nie mogło zostać wymyślone przez pierwotną gminę chrześcijańską.

    Jezus stwierdza wyraźnie, iż daje początek czasom mesjańskim. W rzeczy samej nastanie królestwa miały zapowiadać cuda (por. Iz 35:5-6) i egzorcy-zmy (por. Jr 31:34; Ez 36:25). Także i apokaliptyka żydowska głosiła przekonanie, iż z chwilą nadejścia królestwa demony zostaną związane. Co więcej, Jezus oznajmia, że ta skuteczna obecność Ducha Bożego, przyniesiona została przez Niego samego: Ja! Posiada On władzę należącą jedynie do Boga.

Chrystus żyje wśród ludzi.

    Cud oznacza, że uobecnia się królestwo Boże, że Bóg nawiedza swój lud. Jezus powołuje się często na dokonane przez siebie cuda dla potwierdzenia prawdziwości swej misji, gdy Jan przebywając w więzieniu każe zapytać Jezusa, czy jest zapowiadanym Mesjaszem, czy też należy spodziewać się innego, otrzymuje odpowiedź: "Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie, na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię".
    Innymi słowy są to znaki zapowiedziane przez Izajasza (26:19; 29:18; 35:5-6; 61:1) zaczynają się urzeczywistniać. Jezus dodaje jednak pod adresem swego poprzednika: "Błogosławiony jest ten kto we Mnie nie zwątpi". U kresu swego ziemskiego życia Jezus powie:
    "Gdybym nie dokonał wśród nich dzieł, których nikt inny nie dokonał, nie mieli by grzechu. Teraz jednak widzieli je, a jednak znienawidzili Mnie i Ojca Mego" (J 15:2-4).
    W jakich okolicznościach uwierzyli w Jezusa jego pierwsi uczniowie? Nastąpiło to gdy ujrzeli cud przemiany wody w wino. "Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego jego uczniowie" (J 2:11). Od początku do końca swojej ziemskiej działalności Jezusa znaki rozniecają wiarę w sercach uczniów, o czym mowa jest przede wszystkim w Ewangeliach synoptycznych, choć również i w czwartej Ewangelii. Dlatego św. Jan zdumiewa się nad niewiarą większości odpowiedzialnych za naród w owej epoce: "chociaż uczynił On przed nimi tak wiele znaków nie uwierzyli w Niego" (J 12:37).
    Począwszy już od pierwszego nauczania, wygłoszonego w Jerozolimie w dniu Pięćdziesiątnicy, Piotr przypomina słuchaczom o znakach, których byli świadkami:
    "Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazerejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który [...] został wydany [...] zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go" (Dz 2:22-24a).
    Cuda ewangeliczne są więc zapowiedzią przemiany naszych serc pod wpływem sakramentalnych obrzędów Kościoła: tak, jak uzdrawiał trędowatych, Chrystus leczy nas z trądu grzechu; jak przywrócił wyprostowaną postawę pochylonej ku ziemi kobiecie, tak uwalnia nas od naszego zamknięcia się w sobie; jak nakarmił tłumy nad brzegiem jeziora, tak karmi rzesze chrześcijan swoją Eucharystią.

Chrystus powróci, by uczynić wszystko nowe

    Cuda są wreszcie zwiastunami przemiany, jakiej dokona Chrystus przy końcu czasów, kiedy powróci w chwale. Złamane kości, które nagle się zrastają, ropiejące rany, które błyskawicznie się zabliźniają, dają nam pojęcie o "huraganie życia", jaki rozpali się nad wszechświatem, gdy Chrystus powróci go odnowić (por. Ap 21:5).
Życie rozkwitnie na nowo, nie tylko dla kilku uzdrowionych, ale dla całego rodzaju ludzkiego.
Cudowne uzdrowienia są przedsmakiem ostatecznego wyzwolenia, do którego wezwana jest przyroda w swej postaci materialnej.
    "Stworzenie zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych" (Rz 8:21). Cuda oznaczają więc, że czasy mesjańskie już nadeszły a Duch Święty działa pośród nas, a zarazem, że nie zstąpił On jeszcze na świat z całą mocą tak, jak uczyni to w dniu ostatecznym, gdy Chrystus otrze z naszych oczu każdą łzę (por. Ap 21:4).
    Chrześcijanin pokonuje swe mimowolne opory odczuwane na wieść o cudach, kiedy przyjmuje bez zastrzeżeń Tajemnicę Wcielenia - w jego odczuciu, bezpośrednie, uzdrawiające działanie Boga na organizm chorego człowieka -nie jest czymś bardziej niezwykłym, niż wkroczenie Boga w historię ludzkości w noc Jego Narodzenia.
    Trudno doszukiwać się przesłanek, jakimi kierował się ów spotkany przeze mnie człowiek; jedno jest pewne: źródłem niektórych wysuwanych wątpliwości dotyczących nawet samych słów Jezusa jest brak wiary w podstawową tajemnicę Ewangelii: "Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami" (J 1:14).
    Tak jak głoszenie poszczególnych tajemnic chrześcijaństwa znamionuje pewna spójność, tak też ich zaprzeczenie rządzi się swoją wewnętrzną logiką. Kto nie chce słyszeć o cudach, nie uwierzy też w realną możliwość dziewiczego poczęcia się Chrystusa, w zmartwychwstanie Jego Ciała i Jego obecność w Eucharystii.
    Przyjąć tę Tajemnicę dosłownie, znaczy w praktyce uwierzyć, że Bogu podoba się na świecie czynić rzeczy niezgodne z prawami chemii, fizyki, czy biologii; uwierzyć w tajemnicę Wcielenia i we wszystko, co z niej wynika.



s. Joanna Emche AVD



Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 7-8 (65-66)/1997 r.; str.222-225.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2008

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 09.10.2007
Strona istnieje od: 15.10.2001