|
|
Apologetyka
Prawo Małych Dzieci do Chrztu
W Starym Testamencie na mocy zawartego Przymierza (Kpł 12:3; Rdz 17:1-24), Żydzi dokonywali obrzezania chłopców w ósmym dniu po ich urodzeniu (por. Łk 1:59; 2:21). Akt ten miał charakter religijny i oznaczał włączenie dziecka do wspólnoty ludu wybranego. O tym włączeniu decydowali jego rodzice oraz najbliżsi, jako osoby wierzące. Podobnie, jak dla Żydów obrzezanie stanowiło zewnętrzny znak przynależności do ludu Bożego, tak dla chrześcijan chrzest św. Jest znakiem włączającym nowego członka do wspólnoty zwanej Kościołem. W chrzcie człowiek rodzi się do nowego życia Bożego, jest to "nowe stworzenie" (J 3:3). Pierwsze narodzenie - z ciała, gdy człowiek przychodzi na świat, a drugie z Ducha przez obmycie z grzechu (Dz 22:16), któremu jest podległy każdy człowiek, w tym i niemowlę, bo "w grzechu poczęła mnie matka" (Ps 51:7).
Św. Paweł przeciwstawia się obrzezaniu ST, gdyż w Chrystusie straciło ono znaczenie (Gal 5:6) i moc. W jego miejsce postawił chrzest, czyniący człowieka nowym stworzeniem (Gal 6:15), ponieważ jest nowym obrzezaniem w Jezusie Chrystusie. "W Nim też otrzymaliście obrzezanie nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego" (Kol 2:11). Koryntianie przez chrzest stali się niemowlętami i do nich św. Paweł przemawiał tak, jakby mleko im podawał, a nie stały pokarm (por. 1Kor 3:1-2). Porównanie chrztu do obrzezania i nazwanie nowo ochrzczonego niemowlęciem, nowonarodzonym, czy nowostworzonym jest wyraźną aluzją do praktyki chrztu niemowląt już w czasach apostolskich.
Aby osiągnąć zbawienie i należeć do Ludu Bożego, jako Mistycznego Ciała Chrystusa, potrzebna jest wiara i chrzest. "Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony" - powiedział Jezus (Mk 16:16). Tej zasady przy szafarstwie tego sakramentu trzyma się Kościół po dzień dzisiejszy i przestrzega ją.
Przeciwnicy chrztu niemowląt dowodzą, że każdy musi osobiście wybrać ten sakrament wyznając wiarę własnymi wargami. W związku z tym unieważniają chrzest przyjęty w niemowlęctwie, udzielając go powtórnie w wieku dojrzałym. Spojrzenie takie na chrzest akcentuje osobistą wiarę i dojrzałość fizyczną, odpowiedni wiek, jakby to należało do istoty tego sakramentu. Brak tych elementów czyni w ich oczach nieważność inicjacji chrześcijańskiej w niemowlęctwie lub we wczesnym dzieciństwie.
Skoro więc grzech pierworodny sprawił, że WSZYSCY stali się grzesznikami (por. Rz 5:19) w Adamie, to niemowlęta choć nie mają własnych grzechów, także mają winę pierworodną, w której przyszły na świat. Bez chrztu nie mogą pójść do nieba, ponieważ nic nieczystego nie może wejść do Królestwa Bożego. Odpuszczenie tego grzechu nie wymaga świadomego udziału człowieka w czasie przyjmowania chrztu w przypadku, gdy nie używa on jeszcze własnego rozumu. W sprawach doczesnych rodzice nie czekają aż dziecko urośnie i samo zadecyduje o wszystkim. Zmuszają je do przedszkola, szkoły, mimo, że ono płacze i nie chce się uczyć. Zmuszają dziecko do pewnych postaw, zachowań wbrew jego woli. Wcale nie liczą się z jego pragnieniami z uwagi na jego dobro. Akta prawne państwowe może spełniać osoba dorosła w imieniu dziecka i nikt tego potem nie kwestionuje, a Pan Bóg byłby tak bezwzględny i utrudniałby dzieciom dojście do siebie? Gdyby tak było, zaprzeczałby sam sobie (por. Łk 19:16).
- Czy wartości nadprzyrodzone i sprawy zbawienia wiecznego nie są ważniejsze od ciała i tego, co doczesne, aby je odkładać na czasy późniejsze?
- Czy rodzice nie troszczący się o wieczne szczęście swego dziecka, są dobrymi rodzicami?
- Czy niemowlę nie jest człowiekiem podlegającym prawu - "WSZYSCY stali się grzesznikami?"
Bóg okazałby się niesprawiedliwy, jeśli tylko dla dorosłych i pełnosprawnych umysłowo otworzyłby bramy zbawienia wiecznego.
W każdym państwie są nie tylko dorośli obywatele, lecz także niemowlęta ochraniane prawem. Nawet poczętym dzieciom przyznaje się prawo np. do dziedziczenia majątku po zmarłym ojcu. - Czyż w Królestwie Niebieskim nie są sprawiedliwi różnej wielkości, świętości i chwały, a więc prócz dorosłych także dzieci? Bóg sprawił, "że usta dzieci i niemowląt oddają Mu chwałę" (Ps 8:3; Mt 21:16), a więc nie odtrąca je od siebie. "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie nim" (Łk 19:16) - upomina Jezus. Bóg kocha dzieci, chętnie je przyjmuje, błogosławi je (Łk 18:15) i jest Bogiem dla nich tak samo jak i dla dorosłych. I jak gwiazdy na firmamencie różnią się swym blaskiem oraz wielkością (Dn 12:3), tak sprawiedliwi w Królestwie Bożym (1Kor 15:41). W niebie nie będą tylko ci, co na ziemi osiągnęli doskonały wiek, ale również starcy, dzieci i niemowlęta.
Pismo Święte poucza nas, że Jan Chrzciciel udzielał chrztu na znak pokuty: "Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie (...) On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem" (Mt 3:11). Z wypowiedzi Jana wynika, że chrzest jego nie miał mocy gładzenia grzechu pierworodnego, lecz chrzest Jezusa. To przekonanie potwierdził św. Paweł, kiedy wyjaśnił napotkanym uczniom Janowym w Efezie mówiąc: "Jan udzielał chrztu nawrócenia; przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa" (Dz 19:4). Św. Paweł nie uznał ważności chrztu Janowego, bo oddzielił im chrztu w imię Jezusa.
- Dlaczego Jezus przyjął chrzest mając około lat 30, a nie wcześniej?
Do ważności chrztu potrzebna jest woda z jednoczesnym wymówieniem słów: "Ja ciebie chrzczę: W imię Ojca, i Syna, I Ducha Świętego", a nie dojrzały wiek czy rozum. Przy chrzcie dorosłego, wiarę wyznaje on sam i wyraża żal za swoje grzechy, zaś przy chrzcie dziecka, które nie używa swego rozumu, wiarę zakładają jego rodzice, lub rodzice chrzestni, a także wspólnota parafialna, wobec której osoby te przyrzekają, że w klimacie wiary wychowują dziecko.
Jak widzimy, wiara w każdym przypadku poprzedza chrzest. Dziecko rodziców niewierzących nie może być ochrzczone, chyba że ktoś inny założy mu wiarę przyrzekając religijne jego wychowanie.
Aby obalić praktykę chrztu niemowląt, członkowie współczesnych ruchów religijnych mówią: Jezus był ochrzczony , gdy miał 30 lat. Gdyby należało chrzcić niemowlęta, On dałby taki przykład. Wobec powyższego należy zapytać:
- Czy Jezus potrzebował chrztu? Przecież On bez winy jest samą świętością.
- Czy chrzest udzielany przez Jana chrzciciela był chrztem zmywającym grzech pierworodny?
Pismo Święte poucza nas, że Jan Chrzciciel udzielał chrztu na znak pokuty: "Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie (...) On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem" (Mt 3:11). Z wypowiedzi Jana wynika, że chrzest jego nie miał mocy gładzenia grzechu pierworodnego, lecz chrzest Jezusa. To przekonanie potwierdził św. Paweł, kiedy wyjaśnił napotkanym uczniom Janowym w Efezie mówiąc: "Jan udzielał chrztu nawrócenia; przemawiając do ludu, aby uwierzyli w Tego, który za nim idzie, to jest w Jezusa" (Dz 19:4). Św. Paweł nie uznał ważności chrztu Janowego, bo oddzielił im chrztu w imię Jezusa.
- Dlaczego Jezus przyjął chrzest mając około lat 30, a nie wcześniej?
Nad rzeką Jordan przychodzili grzesznicy, by wysłuchać nauk niezwykłego proroka. Na znak pokuty przyjmowali od niego chrzest, by przygotować się na spotkanie z Mesjaszem. Ponieważ Jezus wziął na siebie wszystkie grzechy całego świata, więc On jako "grzesznik" na równi z innymi udał się do Jana Chrzciciela prosząc go o chrzest pokuty. Po chrzcie Jezus udał się na pustynię, gdzie pokutował. On zresztą przez całe życie pokutował za grzechy ludzi i umarł za nie na krzyżu. Ekspiacja była czymś istotnym w życiu Jezusa, a nie pouczeniem nas o potrzebie dojrzałego wieku przy chrzcie. Chrzest Jezusa nie upoważnia nikogo do odmawiania chrztu niemowlętom, małym dzieciom i ludziom niedorozwiniętym umysłowo. Jezus przez przyjęcie chrztu pokuty chce, abyśmy pamiętali, że za grzechy nie tylko własne, lecz także innych ludzi należy pokutować podobnie jak On to czynił.
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie był jednocześnie inauguracją Jego publicznej działalności, objawieniem Jego mesjańskiej godności, a także uroczystym objawieniem się Trójcy Przenajświętszej oraz potwierdzeniem misji św. Jana Chrzciciela jako prawdziwego proroka.
- Co to jest chrzest?
Chrzest jest to zewnętrzny znak, czyli sakrament, który z ustanowienia Pana Jezusa daje ludziom łaski Boże. Chrzest gładzi przede wszystkim grzech pierworodny, a jeśli przyjmuje go człowiek dorosły, to gładzi nadto jego własne grzechy. Chrzest jest zanurzeniem w Chrystusa (Rz 6:3-4), w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (Kol 2:12), jest wejściem w nowe życie, czyli w życie łaski, a więc w życie Boże. Chrzest nie tylko wszczepia człowieka w Chrystusa, lecz również wszczepia go we wspólnotę Ludu Bożego - Kościoła, którego On jest Głową (Kol 1:19), a mu Jego członkami (1Kor 12:13).
Stąd chrzest jest pierwszym i najważniejszym sakramentem, bez którego nie można przyjmować innych sakramentów świętych. Jest znakiem osobowego spotkania Człowieka z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynego, który go usynawia czyniąc go miłym dzieckiem Bożym.
Odmawianie chrztu niemowlętom jest czynem krzywdzącym je, do którego żaden człowiek, także i rodzice nie są upoważnieni. Jest nawet bezprawiem i samowolą usprawiedliwianą fałszywym, powierzchownym rozumieniem słów Pisma Świętego w oderwaniu od Tradycji tj. całych wieków chrześcijańskich. Praktyka odmawiania chrztu niemowlętom pojawiła się na Zachodzie długo po Reformacji i wyrosła na kanwie różnych sekt, a więc została stworzona przez ludzi nowożytnych lub współczesnych czasów.
s. Zofia Klimowska AVD
Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA Otwórz się!" Nr 14/1992 r, s.6-10
Artykuł znajduje się również na prywatnej stronie p. Piotra Andryszczaka http://www.piotrandryszczak.pl/
|
|