Apologetyka
WCIĄŻ ŻYWY KULT BOŻEGO CIAŁA
Zaczęło się w belgijskim klasztorze sióstr augustianek w Mont Cornillon na początku XIII stulecia. Siostra Julianna podczas prywatnych objawień otrzymała Boże polecenie, by w Kościele zostało ustanowione, specjalne święto ku czci Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Chodziło o publiczne i uroczyste wyrażanie wdzięczności Bogu za ten wielki Dar. W ocenie prywatnych objawień Kościół zachowuje daleko idącą ostrożność. Tak było i w tym przypadku. Przez wiele lat kościelna Komisja, wyłoniona spośród wybitnych teologów, rozpatrywała tę sprawę. Po dokładnym zbadaniu Komisja wyraziła pozytywną ocenę, na podstawie której Stolica Apostolska wydała dekret o nihil obstat czyli, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby ożywić w Kościele kult Bożego Ciała.
Dzisiaj powszechnie obchodzone uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej, nie miały łatwej drogi w uzyskaniu powszechnej akceptacji. Potrzebna była gorliwość duchowieństwa i wiernych. Ożywienie kultu Najświętszego Sakramentu zaczęło się od odważnej decyzji ordynariusza Liege we Francji, biskupa Roberta z Torote. Wydał on w czerwcu 1246 roku dokument, polecający diecezjanom oddanie publicznej czci Panu Jezusowi w Najświętszym Sakramencie w pierwszy czwartek po uroczystości Przenajświętszej Trójcy. Nie doczekał jednak realizacji
wydanej decyzji, gdyż w kilka miesięcy później zmarł. Następny rządca diecezji nie podjął dalej tej ważnej inicjatywy.
Choć zarządzenie ordynariusza nie zostało zaraz spełnione, niemniej stanowiło datę "urodzin nowej uroczystości" w życiu Kościoła. Cel był wspaniały: wyrażenie Bogu hołdu uwielbienia i wdzięczności za dar Eucharystii. Wielki Czwartek, dzień ustanowienia Mszy świętej przez Pana Jezusa w Wieczerniku, wymagał uwydatnienia osobnymi obchodami w Kościele. Odpowiedni moment nadarzył się wtedy, gdy do Liege przybył w 1251 r. papieski legat kardynał Hugo a Sancta Caro. Hierarcha odprawił uroczystą Mszę świętą o Bożym Ciele, poprowadził procesję Eucharystyczną z licznym udziałem wiernych i podczas kazania polecił kontynuowanie tych obchodów każdego roku. Powiew nowego ducha religijnego ożywił całą diecezję i metropolię, a potem stopniowo objął inne regiony.
Nie wszędzie jednak inicjatywa składania publicznych hołdów Bożemu Ciału znalazła zrozumienie. Również nie zawsze liturgie Mszy świętej łączono z procesją Eucharystyczną. Pojawiały się czynniki hamujące. Na przeszkodzie stawały między innymi spory i walki między gwelfami i gibelinami czyli zwolennikami i przeciwnikami Papieża. Trudności stwarzała wielka niewola awiniońska, a także ówczesne błędy religijne z najgroźniejszymi w owym czasie katarami zwanymi albigensami. Katarowie tworzyli radykalną i agresywną sektę. posuwającą się do rozlicznych nadużyć i morderstw. Uderzał fanatyzm i nienawiść, szczególnie do Kościoła katolickiego. Groźnymi błędnowiercami w owym czasie stali się także waldensi, wyłonieni z pożytecznego "stowarzyszenia mężczyzn i kobiet apostołujących". Niestety odcięli się oni potem od Kościoła i w szybkim czasie utworzyli nieprzejednaną sektę.
Kościół, mimo różnego rodzaju przeszkód, kultywował Eucharystię i rozszerzał coraz bardziej Jej cześć. Już w XIV wieku Boże Ciało autorytetem papieskim uzyskało pełną akceptację i zostało uznane za jedno z najważniejszych uroczystości roku kościelnego. Do zasłużonych w tej sprawie należą papieże: Urban IV, Jan XXII i Bonifacy IX. Trzeba podkreślić zasługi augustianów i dominikanów w szerzeniu kultu Eucharystii i pozyskiwaniu błędnowierców dla Chrystusa. Autorem oficium brewiarzowego i formularza mszalnego dla uczczenia Najświętszego Sakramentu jest, według powszechnej opinii, św. Tomasz z Akwinu. W tym czasie powstały wspaniałe hymny, pieśni, opiewające cześć cudu miłości Chrystusa, utajonego pod postaciami chleba i wina. Te utwory stanowią ogólno kościelny dorobek.
Zapewne na uwagę zasługuje reakcja środowiska polskiego nawowe przejawy religijności w Kościele
powszechnym. Pierwszą procesję Bożego Ciała odprawiono w Krakowie w 1320 roku. Dokonało się to dzięki gorliwości pasterskiej miejscowego biskupa Nankera. Ale procesja Eucharystyczna w Grodzie Podwawelskim miała charakter tylko epizodyczny. W sto lat później odbyły się podniosłe uroczystości Bożego Ciała w Gnieźnie. Tym razem przeżycie religijne zawierało mocny ładunek dynamizmu religijnego z tendencją do kontynuacji. Od tego czasu publiczna cześć dla Eucharystii szybko rozszerzyła się po całym kraju, gromadząc wszędzie liczne tłumy wiernych. Ta powszechna akceptacja w kraju sprawiła, że rok 1420 przyjęto jako początek stałych obchodów Bożego Ciała w Polsce.
Warto dodać, że z świętem Bożego Ciała związane były pewne inscenizacje. Podkreślały one rangę uroczystości i były aktualizowane. Urządzano widowiska para-teatralne lub ściśle teatralne. Ta forma wyrazu w inny sposób niż dramat liturgiczny wzmacniała przeżycie religijne uczestników nabożeństw oraz stawała się pomocą w rozumieniu tajemnicy Eucharystii. Nie brakowało też wątków narodowych, patriotycznych tak bardzo związanych z polską pobożnością.
Praktykowano zasadniczo dwie formy inscenizacji. Pierwsza miała charakter procesyjny. Wzbogacała procesję teoforyczną żywymi obrazami na wozach, albo objaśnieniami narratora lub wreszcie wypowiedziami aktorów. Druga forma, nazywana sceniczną, polegała na przedstawianiu widowiska religijnego, które odbywało się przy poszczególnym ołtarzu lub poza procesją w ciągu oktawy Bożego Ciała.
Do przejawów kultu Eucharystii należy zaliczyć także różnorodne pieśni, poezje i inne utwory, często zaczerpnięte z wątków biblijnych. Przybliżały one i pogłębiały znajomość Eucharystii, którą język liturgiczny nazywa Tajemnicą wiary.
Na zakończenie należy podkreślić, że nasze polskie dzieje przenika głęboka cześć dla Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i dla Matki Bożej, a także troska o świątynie i rodziny.
|