Stowarzyszenie Effatha - sekty, zagrożenia wiary, apologetyka
www.effatha.org.pl
Jan Paweł II o sektach



Apologetyka

Wstecz

PISMO ŚWIĘTE O BÓSTWIE JEZUSA CHRYSTUSA

Istnieje wiele doktryn głoszących hasła przeciwko Jezusowi Chrystusowi, które mają na celu ogołocenie Go z godności boskiej.

Na przykład do takich należą świadkowie Jehowy, którzy twierdzą, że Jezus nie jest prawdziwym Bogiem, że On jest niby "bogiem" tzw. małym bogiem i że należy to słowo pisać z małej litery w odniesieniu do Jego Osoby, bo szatan też jest nazywany bogiem tego świata (por. 2 Kor 4,4). Zdaniem świadków Jehowy "Biblia ani razu nie mówi, że Jezus jest współwieczny z Bogiem. Wprawdzie żył przez nieokreślony czas w niebie, zanim został człowiekiem, to jednak z Biblii wynika, że jego byt miał początek" - "Przebudźcie się!" Rok LXVIII, Nr 7, s. II . Głoszą oni, że Jezus nie jest wcielonym Bogiem, lecz tylko doskonałym stworzeniem, drugim Adamem, który zrównoważył grzech. W książce wydanej przez "Strażnicę" pt. "Będziesz mógł żyć wiecznie w raju na ziemi" na s.59 znajdują się takie zdania:

"Nazwano go też Pierworodnym oraz Jednorodzonym Synem Bożym. To znaczy że został stworzony przed wszystkimi innymi duchowymi Synami Bożymi oraz, że tylko jego jedynego Bóg stworzył bezpośrednio".

Kiedy zastanowimy się nad cytowanymi zdaniami zawartymi w literaturze "Strażnica", przekonujemy się, że uwłaczają one nie tylko nauce Pisma Świętego, ale i logicznemu myśleniu człowieka.

Pismo Święte w wielu miejscach udowadnia boską godność Jezusa, nazywając Go prawdziwym Bogiem.

Już w Starym Testamencie u Izajasza czytamy, że "Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju"/Iz 9,5, Emmanuelem /Iz 7,14/- "to znaczy Bóg mami"/Mt 1,23/

"Z nagrodą Bóg sam przyjdzie i zbawi was"/ Iz 35,4/ Słowa te spełniły się na Osobie Jezusa Chrystusa.

Św. Paweł rozgłaszając Jezusa, ubolewał nad tym, że jego rodacy nie poznali Go i nie uwierzyli Mu, a przecież "z nich jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, BÓG BŁOGOSŁAWIONY na wieki"/Rz 9,5/. W Liście do Tymoteusza Apostoł Narodów wyznał: "Złożyliśmy nadzieję w BOGU ŻYWYM, który jest ZBAWCĄ wszystkich ludzi"/1 Tm 4,14/ Zbawcą jest Jezus Chrystus, a więc w Nim jako Bogu Żywym św. Paweł złożył swą nadzieję. Pasterzy pierwszych gmin pouczał, aby "kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną Krwią "/Dz 20,28/ a krew za Lud Boży przelał Chrystus i On jest założycielem Kościoła i jego prawdziwym Bogiem. W Liście do Hebrajczyków czytamy, że przed wiekami Bóg Ojciec powiedział do Syna: "Tron Twój, Boże, na wieki wieków (...), dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój" (Hbr. 1,8-9). Św. Jan Ewangelista napisał, że Syn Boży jest Słowem, które jest u Boga "i Bogiem było Słowo" (J 1,1). To "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas" (J 1,14). Wcielone Słowo, czyli Bóg w ludzkim ciele to JEZUS. W ten sposób sam Bóg przyszedł na ziemię i zamieszkał wśród nas. "Emmanuel, to znaczy BÓG Z NAMI (Mt 1,23; por. Iz 7,14) dzieli losy rodziny ludzkiej, stając się podobny do człowieka pod każdym względem "z wyjątkiem grzechu" (Hbr. 4,15; 2 Kor 5,21; 1 P 2,22; por. Iz 53,9). "On, istniejąc w postaci Bożej" (Flp 2,6) przez wcielenie, uniżył "samego siebie przyjąwszy postać sługi stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka" (Flp 2,7). W Jezusie "mieszka cała PEŁNIA: BÓSTWO na sposób ciała" (Kol 2,9).

Wielu ze współczesnych Jezusowi nie rozumiało Go. Żydzi nie pojmowali tego, że On, będąc Człowiekiem, był także Bogiem. I nic dziwnego, że nieustannie czyhali na Jego życie, ponieważ ich zdaniem Jezus bluźnił, kiedy przyznawał się do swojej boskiej godności.

Usprawiedliwiali się mówiąc: "Nie kamieniujemy Cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem" (J 10,33; 5,18). Jezus wzór doskonałości, nie wypowiadał bluźnierstwa, tym bardziej gdy stanął w obliczu śmierci (por. Mt 26,64; Łk 22,70). Jednak za przyznanie się do swojego bóstwa, został przez Sanhendryn wydany na śmierć.

Uczeni w Piśmie nie potrafili tak pięknie mówić o Bogu jak Jezus, a to dlatego, że BOGA NIKT NIGDY NIE WIDZIAŁ, JENO JEDNORODZONY BÓG, KTÓRY JEST NA ŁONIE OJCA O NIM POWIEDZIAŁ"(J 1,18). Tym Jednorodzonym Bogiem jest Jezus Chrystus, Syn Boga Żywego (Mt 16,16).

Św. Jan Ap. przeświadczony o boskości Jezusa, jako naoczny Jego świadek, zapewniał: "Jesteśmy w prawdziwym Bogu, w Synu Jego, Jezusie Chrystusie. On zaś jest prawdziwym Bogiem i Życiem wiecznym" (1 J 5,20), a Tomasz, jeden z dwunastu wyznał wiarę w Niego słowami: "Pan mój i Bóg mój" (J 20,28).

Jezus Chrystus ponieważ jest prawdziwym Bogiem, posiada atrybuty boskie np. wieczność, wszechmoc, wszechwiedzę, wszechobecność, świętość itp.

Wieczność Syna Bożego

Syn Boży jest prawdziwym Bogiem, bez początku i bez końca. Bóg nie może mieć początku, On jest źródłem wszelkiego początku. Twierdzenie, że Jezus żył przez " nieokreślony czas w niebie", jest sprzeczne samo w sobie, bo przecież w niebie jest wieczność, trwanie, a nie przemijanie. Jezus jako Bóg nie miał początku Sam nas o tym pouczył mówiąc: "Zanim Abraham stał się, JA JESTEM" (J 8,58), lub "Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał" (J 17,5), "... a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności" (Mi 5,1). "Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki" (Hbr 13,8). On jest pełnią czasów: czasu przeszłego, teraźniejszego i przyszłego. On jest "Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec" (Ap 1,7-8; 22,13).

Tak samo w Starym Testamencie Bóg mówił o sobie: "Ja, Jahwe, Jestem Pierwszy i Ja Ostatni" (Iz 41,4; 44,6; 48,12). Jezus, Syn Boży, jest pierwszy w swoim istnieniu i On zakończy istnienie wszelkich stworzeń na ziemi. Jezus "jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie" (Kol 1,17). "Przed wszystkim" nie znaczy, że jest pierwszym stworzeniem, ale że On istniał zanim cokolwiek zaczęło istnieć. Jezus istniał przed stworzeniem świata, istniał w wieczności, jak Jego Ojciec. Świat zaczął istnieć od momentu stworzenia, a razem z nim - czas. Wieczność jest przymiotem Boga, a czas związany jest ze stworzeniem. On w wieczności był bez początku i dni Jego nie mają końca (por. Iz 9,6; Dn 7,14; Łk 1,33.

Wszechmoc Syna Bożego

Wszechmoc Boga polega na czynieniu dobra i piękna bez ograniczenia, a objawia się przede wszystkim w stwarzaniu. Człowiek nie potrafi stwarzać, co polega na czynieniu "czegoś" i niczego, lecz Bóg to potrafi, bo On jest Stwórcą.

W Starym Testamencie czytamy: "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię" (Rdz 1,1). On wszystkiemu, co istnieje, nadał początek i stworzył czas. Sam Bóg jest "początkiem stworzenia Bożego" (Ap 3, 14). "Słowem Pana uczynione zostały niebiosa" (Ps 33, 6). Słowo to nic innego jak przedwieczny Logos, a jest nim Syn Boży, Jezus Chrystus. To On "na początku osadził ziemię" (Hbr 1, 10). Osadził, czyli stworzył ją a także urządził, aby była uporządkowana, piękna i nadająca się do zamieszkania przez ludzi. Syn Boży jest tym, przez którego wszystko się stało," a bez Niego nic się nie stało, co się stało" (J 1, 3), czyli On jest istotnie Bogiem Wszechmogącym, Stworzycielem działającym od wieków wespół z Ojcem.

Autor Listu do Hebrajczyków słowa Psalmu (Ps. 107/101, 26-28) odniósł do Chrystusa które brzmią: "Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa' (Hbr 1, 10). Przez Niego "zostało wszystko stworzone i to, co w niebiosach i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne (...). Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone" (Kol 1,16). Przez Syna Bożego "wszystko się stało i dzięki któremu także my istniejemy" (1 Kor 8,6).

"Przez niego" tzn., On stwarzał tak, jak i Ojciec stwarzał, a nie, że był On narzędziem Jehowy, przez którego, jakby przez pryzmat, przechodziła moc stwórcza Boga. On "podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi" (Hbr 1,3). Jezus Chrystus" jest Alfą i Omegą, który jest, który był i który przychodzi WSZECHMOGĄCY" (Ap 1,3). Mieszkańcy nieba nieustannie śpiewają: "Święty, Święty, Święty jest Pan, Bóg WSZECHMOGĄCY, który był i który jest i który ma przyjść" (Ap 4,8), a przyjść ma powtórnie na ziemię w chwale i majestacie (por. Mt 25,31) JEZUS CHRYSTUS. Jezus ma najwyższą, nieograniczoną władzę na "niebie i na ziemi" (Mt 28,18), a "Jego panowaniu nie będzie końca" (Łk 1,33), czyli jest Bogiem Wszechmogącym.

Swoją wszechmoc okazywał Jezus nad wichrami, burzami, morzem (por. Mt 8 26-2T Mk 4,39. 41; Łk 8,23-25), chorobami (por. Mt 4,23-24; 9,35; Mk 1,34; Łk 4,40; 7,21; J 5,8; 9,6n), umarłymi (por. Łk 7,12n; Mk 5,41-42; J 11,17-44), szatanami, których wypędzał z opętanych ludzi. Z opętanego Gerazeńczyka wypędził "legion" szatanów (Mk 5,15), a legion według ówczesnej strategii to armia licząca ok. 6 tys. żołnierzy, której siła tratowała wszystko równając z ziemią napotkane wsie i miasta. Siła Jezusa przewyższyła "legion" szatanów, którzy są silniejsi od najsilniejszych ludzi. Szatani bali się Jezusa, wyznawali Jego boską godność mówiąc, że wiedzą kim On jest: "Święty Boży" (Mk 1,24), "Syn Boga Najwyższego" (Mk 5,7; Łk 8,28) i oddawali Mu pokłon, jako Panu Wszechmogącemu. Jego potęga i moc nie zna granic, gdyż On posiada klucz do wszystkiego. Potrafi otworzyć takie drzwi, których nikt nie zamknie oraz zamknąć takie, których nikt nie mole otworzyć (por. Ap 3,7). Jezus kiedyś przy końcu czasów przyjdzie z "wielką mocą i chwałą" (Łk 21,27) jako Pan Wszechmogący, by osądzić świat sprawiedliwie.

Wszechwiedza Jezusa

Przy powołaniu Natanaela Jezus powiedział: "Zanim cię zawołał Filip, widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym" (J 1,48), Samarytance: "miałaś bowiem pięciu mężów, a ten którego masz teraz, nie jest twoim mężem" (J 4,18). Wiedział też o zdradzie Judasza (Mt 26,21-23;Mk 1418;) 13,11.21-26), o zaparciu się Piotra (Mt 26,31-35), o swojej męce. Bezbłędnie czytał w sumieniach ludzkich. "Od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku, sam bowiem wiedział, co kryje się w człowieku" (J 2,25). On swoim boskim wzrokiem widział myśli, zamiary i grzechy ludzkie (por. Łk 9,47). On znał myśli faryzeuszy (Łk 5,22) i całą ich przewrotność (Mt 22,18; 9,4). On "na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą" (J 6,64). Apostołowie mieli możliwość przekonać się o tym wiele razy, bo oznajmiali: "Teraz wiemy, że Ty wszystko wiesz" (J 16,30). Św. Piotr podobnie mówił z pokorą: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham" (J 21,17). On zawsze wiedział, co Go miało spotkać. On znał nawet najdalszą przyszłość, dając temu wyraz w licznych przypowieściach eschatologicznych np. o chwaście, o pannach, o uczcie królewskiej, o sługach czuwających. Wiedział, co czeka Jerozolimę za jej niedowiarstwo i odrzucenie łaski zbawienia (por .Mk 13,14n), jego uczniów (Mk 13,9) i jaką śmiercią mieli zakończyć swe życie apostołowie Piotr i Jan (J21,18-23). "Znam twoje czyny; trud i twoją wytrwałość" (Ap 2,2), a "to mówi Syn Boży, Ten, który ma oczy jak płomień ognia" (Ap 2,18) i wszystko widzi i wszystko wie. "Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca i dam każdemu z was według wszystkich czynów" (w.23).

Wszechobecność Chrystusa

Bóg jest wszędzie obecny i na niebie i na ziemi, na morzach i w otchłani, w kroplach rosy, w promieniach słońca i w człowieku. Jezus powiedział, że jest obecny ze swoim Ludem "przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20). Swoją obecność zapewnił nawet dwom lub trzem zgromadzonym w imię Jego (por .Mt 18,20). Jak Bóg Ojciec mieszka w człowieku, tak i Jezus (J 14,23; Ef 3,17). On jest obecny w swoim Słowie, w swoim Ludzie i w sakramentach św.

Świętość Chrystusa

Świętość jest przymiotem Boga, która w pełni objawia się w Synu Bożym, Jezusie. On z całą świadomością i odpowiedzialnością mógł powiedzieć o sobie: "Kto z was udowodni Mi grzech?" (J 8,46). Żadnego "On grzechu nie popełnił" (1 P 2,22), za grzechy nie żałował, ani nikogo nie przepraszał, jak w przypadku człowieka. Nie dał się skusić szatanowi (por. Mt 4,1 n, Łk 4,1n), podstępnym faryzeuszom, czy szydercom stojącym obok krzyża, którzy wołali: ,jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża", co miałoby być podstawą zrodzenia się ich wiary (Mt 27,39-44). Jezus stanowi jedność z Ojcem. "Ja i Ojciec mój jedno jesteśmy" (J 10,38), a więc świętość Ojca jest świętością Syna. Jedność Syna Bożego ze swoim Ojcem niebieskim nie polega tylko na jedności woli, na poddaństwie, wzorowym posłuszeństwie Ojcu, jak uczą antytrynitarze, ale przede wszystkim na jedności natury. Za idealne posłuszeństwo względem Ojca, za wysoki stopień życia moralnego i wewnętrzną duchową jedność z Bogiem żydzi na pewno nie usiłowaliby Jezusa pozbawić życia (por. J 5,19; 10,31). Nikt nikogo za osobistą świętość nie karze.

Syn Boży jest zrodzony

Jezus jest Synem Boga Ojca zrodzony, a nie stworzony. Zamienne używanie określeń: "pierworodny", , jednorodzony" i "stworzony" w odniesieniu do Osoby Jezusa Chrystusa jest nielogiczne, ponieważ każde z tych słów oznacza co innego. Rodzenie polega na przekazaniu drugiej osobie swojej natury. I jeśli człowiek rodzi, to rodzi człowieka, słoń rodzi słonia, małpa rodzi małpę itp. Dana istota rodzi osobnika, ale tej samej natury, którą sama posiada, a nie doskonalszej lub niższego rzędu. I dlatego Bóg Ojciec zrodził Syna Bożego. Rodzenie u Boga nie dokonało się w czasie, lecz w wieczności, dlatego Ojciec i Syn są sobie równi. Bóg Ojciec nie jest starszy od swego Syna Bożego ani mądrzejszy i bardziej doświadczony.

Ojciec jest Bogiem i Syn jest Bogiem. Nie znaczy to, że jest dwóch Bogów, lecz jest jeden Bóg, jedna natura boska, w której uczestniczą różne Osoby Boże. Ojciec nie jest Synem, a Syn nie jest Ojcem, ani też Bóg nie występuje raz w Osobie Ojca, drugi raz w Osobie Syna. Nie jest też Bóg większy, ani Bóg mniejszy, lecz Ojciec i Syn są sobie równi. Ojciec nie jest starszy od Syna, nie dzieli ich czas, przymioty, bo te, które ma Ojciec, ma też i Syn (por. J 16,15) w równej mierze. "Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu" (J 10,38) i "Ojciec, który jest we Mnie, wykonuje dzieła swoje" (J 14,10). Wszystko, co czyni Ojciec i Syn czyni. "Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce" (J 5,21). Ta przedziwna jedność działania wynika z jedności natury i woli boskiej.

Jezus jest Sędzią żywych i umarłych.

W Starym Testamencie wierzono, że najwyższym Sędzią jest Bóg, Jahwe. Jezus często mówił, że On ma taką władzę, iż na końcu świata przyjdzie na obłokach niebieskich w chwale i majestacie, aby dokonać sądu nad żywymi i umarłymi, czyli nad sprawiedliwymi i grzesznikami, którzy odrzucali łaskę zbawienia. Jako najwyższy Sędzia będzie sądził całą ludzkość od początku świata, aż po jego koniec (por. Mt 25,31 n; 2 Tm 4,1 ). On jest Sędzią sprawiedliwym i osądzi wszystkie narody według ich słuszności. Asysta aniołów będzie potwierdzeniem, że Jezus ma władzę samego Boga. Na procesie sądowym przed Kajfaszem, proroctwo Daniela (por. Dn 7,13)

Jezus odniósł do siebie, dając do zrozumienia, że tym Sędzią jest On sam (por Mt 26, 63-64; Łk 22, 67). Kajfasz wraz z Sanhendrynem poczytali Mu to za bluźnierstwo i zawyrokowali, że musi umrzeć. Nie potrzeba im było świadków, bo słowa, które słyszeli z ust Jezusa, były przez nich potraktowane jako bluźnierstwo, co stało się podstawą do wydania wyroku na Niego.

Jezus Panem życia i śmierci.

Źródłem życia jest Bóg i On ma wyłączne prawo je zabrać.

Jezus przepowiadając swoją śmierć i zmartwychwstanie rzekł: "Ja życie moje oddaję, aby je (potem) znów odzyskać. Nikt mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać" (J 10, 17-18). Ta wypowiedź Jezusa odsłoniła nam Jego potęgę i boską moc, bo któż z ludzi posiada wadzę nad swoją śmiercią? Któż jest panem swojego zmartwychwstania?

Ponieważ Jezus jest Panem swojego zmartwychwstania, dlatego jest prawdziwym Bogiem. W ST prorocy wskrzeszali umarłych mocą imienia Bożego (por. 1 Krl 17, 20-22; 2 Krl 4, 34), apostołowie też wskrzeszali, ale mocą imienia Jezusa ( Dz 9, 40). Natomiast Jezus wskrzeszał swoją mocą (Mt 9, 25; Łk 7, 14; 8, 54; J 11, 25), co dowodzi o Jego boskiej godności.

Wskrzesza On tak samo jak Jego Ojciec (J 5, 21) wskrzesza do życia łaski i kiedyś wskrzesi wszystkich ludzi w dniu powszechnego zmartwychwstania.

Jezus posiada władzę odpuszczania grzechów.

Boska władza Jezusa rozciąga się nie tylko nad duchami nieczystymi, chorobami, wichrami i morzem, lecz także nad grzechem.

Faryzeusze i uczeni w Piśmie, znawcy całego Prawa, wiedzieli że grzechy może odpuścić tylko sam Bóg (Łk 5, 21; Mk 2, 7). W ST na wielu miejscach jest mowa 0 odpuszczeniu grzechów przez Boga. Nikt inny, lecz "Ja przekreślam twe przestępstwa i nie wspominam twych grzechów' (Iz 43, 25).

Kiedy Jezus odpuszczał grzechy ludziom, Żydzi słysząc to, gorszyli się mówiąc, że bluźni. Na zarzuty Jezus odpowiadał: "Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc na ziemi odpuszczać grzechy" (Mt 9, 6; Łk 7, 31 n). Nad grzesznikami zawsze się litował, okazując im swe przebaczenie. Nikogo nie potępiał, nawet jawnogrzesznic (por. Łk 7, 48; J 8, 1-11). Śmierć Jego w pełni objawiła Jego miłosierdzie grzesznikom, za których się modlił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23, 34). Barabasz dzięki Jezusowi otrzymał wolność, Łotr na krzyżu zapewnienie, że otrzyma królestwo Boże po zakończeniu cierpień. "Dziś ze mną będziesz w raju" (Łk 23, 43), kaci i szydercy usłyszeli modlitwę przebaczenia, a setnik-przejrzał.

Jezus nadal odpuszcza grzechy przez swoich kapłanów, którzy uczestniczą w Jego władzy jaką im przekazał po swoim zmartwychwstaniu (J 20, 23). Gdy kapłan rozgrzesza - Jezus rozgrzesza swoją mocą. To "w Nim mamy odkupienie przez Krew Jego, odpuszczenie grzechów według bogactwa Jego łaski" ( Ef 1, 7; Kol 2, 14).

Wyższość Jezusa od innych.

Jezus jest większy od Proroków, bo Prorocy o Nim przepowiadali (Łk 24, 25-27), większy od świątyni (Mt 12, 6), od Salomona (Mt 12, 31 ), od Dawida, bo Dawid nazwał Go Panem, a nie swoim Potomkiem (Mt 22, 43-45). On jest Panem szabatu (Mt 12, 8; Mk 2, 28; Łk 6, 5), Panem nowego Prawa (Mt 5, 21 n) wyższym od Abrahama, od Mojżesza i od wszystkich najsławniejszych ludzi Starego i Nowego Testamentu. Jezus jest wyższy od aniołów, bo oni służą Mu (Hbr 1, 7; Mt 4, 11). Syn Boży całym swoim ziemskim życiem objawił, że jest prawdziwym Bogiem w ludzkim ciele. Samo imię "Jezus" ma znaczenie teoforyczne - boskie i znaczy tyle, co Jahwe - jest zbawieniem.

Św. Paweł,. wykształcony rabin żydowski, wszystko uznał "za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa" ( Flp 3, 8). Szczerze wyznał, że "dla niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmierci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim" (w. 8).

Jezus siedzi po prawicy Ojca.

Po prawicy króla mógł zasiadać król, królowa czyli ten, kto posiadał godność królewską. Ministrowie, rycerze, inni urzędnicy zasiadali przed królem. Syn Boży siedzi po prawicy Ojca tzn., że jest równy Ojcu w swej godności boskiej. "Rzekł Pan do Pana mego, siądź po prawicy mojej" (Łk 20, 42; Mt 22. 44; Mk 12, 36). Gdy Jezus wstąpił do nieba, "usiadł po prawicy Boga" (Mk 16, 19). Uwielbione Człowieczer5stwo Chrystusa doznaje chwały niebieskiej na równi z Jego bóstwem (Ef 1, 20; Hbr 1, 3; 8, 1; 12, 2) za cierpienia oraz śmierć (Hbr 2, 9).

W Piśmie Świętym na wielu miejscach występuje stwierdzenie, że Jezus siedzi po prawicy Ojca. Św. Szczepan podczas kamieniowania "ujrzał chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Bożej" (Dz 7,55-56). Bóg Ojciec w swoim królestwie "posadził po prawicy swojej" Syna swego (Ef 1,20; Kol 3,1 ), gdyż tam od wieków było Jego miejsce. Autor Listu do Hebrajczyków również wyraża wiarę w bóstwo Jezusa stwierdzeniem, że po złożeniu ofiary za grzechy "usiadł po prawicy Ojca" (Hbr 10, 12; 1,3; 8,1 ), a na tronie siedzi Najwyższy i Baranek (por. Ap 5,13; 22, 1-3).

Czy Bóg, który rzekł: "Chwały mojej nie odstąpię innemu" (Iz 42,8; 48,11) dzieliłby tron ze swoim stworzeniem?

Syn Boży odbiera chwałę należną Bogu.

W ST Bóg domagał się chwały dla siebie. "Ja, któremu na imię jest Jahwe, chwały mojej nie odstąpię innemu" (Iz 42,8; 48,11).

Jezus prosił Ojca, aby Go uwielbił tą chwałą, którą miał w niebie (por. J 17,5). Niewidomy, któremu Jezus przywrócił wzrok, "złożył Mu pokłon" (J 9,X 38). Po zmartwychwstaniu kobiety pierwsze "objęły nogi Jego i złożyły Mu pokłon" (Mt 28,9). Jezus nigdy nie gardził pokłonami, przyjmował je zarówno od ludzi, jak i od aniołów dobrych lub złych. Anioł nie przyjął pokłonu od św. Jana apostoła (Ap 22, 8-9) ani apostołowie - Piotr (Dz 10, 25-26) i Paweł (Dz 14,14), nie przyjęli pokłonów od ludzi. W gminach pierwszych chrześcijan "imię Pana Jezusa było uwielbione" (Dz 19,17), a św. Paweł zabiegał, aby w sercach wierzących "zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa" ( 2 Tes 1,12), ponieważ "Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc i chwałę, i błogosławieństwo" (Ap 5,12). Jezus pragnie, "aby wszyscy oddawali cześć Synowi tak, jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu." (J 5,23).

W Liście do Filipian św. Paweł wyrażał pragnienie, by Jezusowi cześć oddawała cała ziemia, by na Jego imię zginało się "każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych" (Flp 2,10).

Bóg Ojciec chce, aby Jego Syn odbierał chwałę od swych stworzeń taką samą, jaką miał przed początkiem i jaką odbiera On sam.

Wiara w Jezusa.

Nie można wierzyć w Boga Ojca bez wiary w Syna Bożego. "Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie" (J 14,6). Jezus domagał się takiej samej wiary, jaka należy się Ojcu. "Kto we Mnie wierzy, nie wierzy we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał" (J 12,44).

"Wierzycie w Boga i we Mnie wierzcie" (14,1). Nadprzyrodzona wiara w Niego zapewnia zbawienie, bo "kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki" (J 11, 25-26) powiedział Jezus. I "jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to trwa w Nim, a on w Bogu" (1 J 4,15). Brak wiary w Syna jest utratą Ojca (1 J 2,23) i "taki już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego" (J 3,18.36).

Kiedy apostołowie wątpili w Jezusa, to On im wyrzucał brak wiary (por. Łk 6,25; Mk 4,40), jak również wyrzucał brak wiary faryzeuszom i uczonym w Piśmie (J 8,45-46; 10,25), bo wiara w Niego jest wiarą w Boga. Prosty lud, który szedł za Nim oraz Jego uczniowie "wyznawali wiarę w Jezusa i wielbili radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli" (Łk 19,37), co również i nam należy czynić. Ale biada temu, kto niszczy wiarę w Jezusa w drugim człowieku. Takiemu "byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza" (Mt 18,6). Zgorszenie przychodzi od tych, którzy deklarują się być ludźmi wierzącymi, a nimi w rzeczywistości nie są, bo ich życie jest jawnym zaprzeczeniem podstawowych nieraz zasad ewangelicznych oraz przykazań Bożych.

Modlitwa do Jezusa.

Jezus Chrystus jako Bóg zapewnia, że o cokolwiek prosić Go będziemy, spełni się (por. J 14,13). Zawsze, gdy Go "prosimy o coś według Jego woli, wysłuchuje nas'"(1 J 5,14). Pośrednikiem między Bogiem Ojcem a ludźmi jest On - Jezus (1 Tm 2,5; Hbr 8,6; 9,15; 12,24).

Św. Szczepan dał przykład modlitwy kierowanej bezpośrednio do Jezusa: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego" (Dz 7,59). W pierwszych gminach chrześcijańskich wierni też prosili Jezusa, aby powrócił: "Maranatha - przyjdź Panie" (1 Kor 16,22; Ap 22,20) zgodnie z ich oczekiwaniami. Kto nie kieruje swej modlitwy do Jezusa i świadomie pomija Go, ten nie trwa w Jego nauce i nie ma Boga (por. 2 J w. 9).

Jezus nie jest Michałem aniołem.

Członkowie organizacji świadków Jehowy piszą w "Strażnicy" Nr 20 z 15 października 1988, s. 6, że "choć Chrystus istniał przed swymi narodzinami w Betlejem, jeszcze nie dowodzi, że był Bogiem (mógł bowiem być aniołem)". Według nich Jezus to wcielony Michał anioł, który był pierwszym umiłowanym synem Jehowy, bo drugim synem był Lucyfer, który się sprzeniewierzył Bogu. Na poparcie swojej błędnej doktryny przytaczają tekst z Apokalipsy 12, 7-10 w przekonaniu, że treść jego pasuje do wysuwanych twierdzeń.

Apokalipsa 12, 7-10 wyraźnie mówi o Michale, który jest aniołem, stworzeniem, księciem aniołów walczących ze smokiem-szatanem. Część aniołów zbuntowała się przeciw Bogu i im przeciwstawił się Michał anioł. Po odniesieniu zwycięstwa "nastanie zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca", czyli Jezusa Syna Bożego. O walce Michała archanioła pisze także św. Juda w swoim Liście w. 9, ale ani on, ani inni autorzy natchnieni nie utożsamiają Michała archanioła z Synem Bożym -Logosem - Jezusem Chrystusem. Michał anioł i Pomazaniec to dwie różne Osoby.

Pomazańcem, czyli Mesjaszem jest Jezus. Po hebrajsku wyraz ten brzmi: Masziah, po aramajsku:. Masziha, a po grecku: Chrystos.

Wszystkie te określenia znaczą tyle, co Mesjasz, Pomazaniec lub Namaszczony i dotyczą zapowiadanego przez proroków oczekiwanego Mesjasza - Zbawiciela. W liście do Efezjan czytamy, że Jezus jest "ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym" (Ef 1,21). Z tego wynika, że Jezus jest ponad Michałem archaniołem, że jest On prawdziwym Bogiem, a nie stworzeniem. Aniołowie i archaniołowie są stworzeniami, a On jest Stwórcą i Panem wszelkiego stworzenia.

Jezus nie jest aniołem, bo do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek Bóg: "Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził?" (Hbr 1,5; 5,5). Te słowa Bóg skierował do Syna, a do aniołów powiedział: "Niech Mu oddają pokłony wszyscy aniołowie Boży" (Hbr 1,6). Słowo Boże wyraźnie mówi o Synu zrodzonym, a nie stworzonym.

Św. Jan apostoł w pierwszym Liście pisze: "W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego JEDNORODZONEGO na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu" (1 J 4,9). podobnie czytamy w Ewangelii wg św. Jana: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3,16).

Pismo Św. nazywa też synami Bożymi ludzi. Adam był synem Bożym (por. Łk 3,38), naród izraelski na mocy wybrania cieszył się tym przymiotem (Pwt 14,1), a w NT "wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi" (Rz 8, 14-17). Ale synostwo ludzi jest innego rodzaju niż synostwo Jezusa. Jego synostwo jest zrodzone, a synostwo ludzi wynika z adopcji, z przybrania, dzięki przelanej Krwi Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. On dokonał okupu, "abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo" (Gal 4,5), które jest warunkiem otrzymania dziedzictwa, czyli możliwości uczestniczenia w chwale oraz naturze samego Boga, w wiecznym jego królestwie niebieskim.

Utożsamienie Michała archanioła z Jezusem, dowodzi braku znajomości Słowa Bożego, a nawet odgórnie programowanego nakazu znieważania Go. Biblia o takich mówi, że są to fałszywi prorocy fałszywi nauczyciele, którzy wśród ludzi rozprowadzają zgubne herezje (2 P 2,1; Dz 20, 29-30) i wypierają się Władcy, który ich nabył własną krwią, ale chyba nie wiedzą, że sprowadzą na siebie w ten sposób rychłą zgubę (Jud. w. 4).

s. Zofia Klimowska AVD

Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 15/1992 r.; str.3-6, oraz nr 16/1992 r. str.3-7.



© Wszelkie prawa zastrzeżone 2001-2009

Stowarzyszenie EFFATHA
e-mail: info@effatha.org.pl

Ostatnio aktualizowane: 27.06.2005
Strona istnieje od: 15.10.2001